Minister w Kancelarii Premiera Michał Wójcik powiedział, że prokuratura przygotowuje środek odwoławczy od orzeczenia w sprawie 8-letniego autystycznego Martina.
Chodzi o orzeczenie sądu o wydanie chłopca Holendrom. Zgodnie z nim 8-latek miałby wrócić do kraju bez rodziców. Orzeczenie w tej sprawie zostało wydane przed świętami Bożego Narodzenia.
W Polskim Radiu24 Michał Wójcik zapewnił, że zostanie zrobione wszystko, by Martin pozostał w Polsce.
- Walczymy prawnie, jest możliwość złożenia skargi kasacyjnej. W tej sprawie prokuratura zaangażowała się bardzo mocno i przygotowuje środek odwoławczy - wyjaśnił minister.
Michał Wójcik przypomniał, że pełnomocnicy rodziny Hertogów złożyli wniosek o wstrzymanie wykonania orzeczenia o wydaniu holenderskiej instytucji, która miałaby się zaopiekować 8-letnim Martinem. Pełnomocnicy przekonują, że wydanie dziecka Holendrom przyniesie nieodwracalne skutki - dziecko nie wróci do rodziców nawet jeśli sąd wyższej instancji przychyli się do apelacji i postanowi, że Martin powinien zostać z rodziną. Świadczą także o tym opinie i badania, które pokazują, że rodzice są przygotowani do opiekowania się chorym synem.
Chłopiec został rozdzielony z rodziną w Holandii w 2018 roku po tym, jak sąsiad poinformował służby społeczne, że dziecko krzyczy. Martin nie widział rodziców ponad rok. W lutym 2020 roku, po kolejnej decyzji holenderskiego sądu przedłużającej pobyt dziecka w internacie, rodzina postanowiła uciec do Polski i starać się o azyl. Holandia oskarżyła Katerinę i Conrada den Hertog - rodziców Martina, o rodzicielskie uprowadzenie i wydała za nimi Europejski Nakaz Aresztowania.
We wrześniu Sąd Okręgowy w Warszawie zdecydował, że Polska nie wyda rodziców autystycznego chłopca. W grudniu Sąd Rejonowy zdecydował, że dziecko ma wrócić do Holandii.
W Polskim Radiu24 Michał Wójcik zapewnił, że zostanie zrobione wszystko, by Martin pozostał w Polsce.
- Walczymy prawnie, jest możliwość złożenia skargi kasacyjnej. W tej sprawie prokuratura zaangażowała się bardzo mocno i przygotowuje środek odwoławczy - wyjaśnił minister.
Michał Wójcik przypomniał, że pełnomocnicy rodziny Hertogów złożyli wniosek o wstrzymanie wykonania orzeczenia o wydaniu holenderskiej instytucji, która miałaby się zaopiekować 8-letnim Martinem. Pełnomocnicy przekonują, że wydanie dziecka Holendrom przyniesie nieodwracalne skutki - dziecko nie wróci do rodziców nawet jeśli sąd wyższej instancji przychyli się do apelacji i postanowi, że Martin powinien zostać z rodziną. Świadczą także o tym opinie i badania, które pokazują, że rodzice są przygotowani do opiekowania się chorym synem.
Chłopiec został rozdzielony z rodziną w Holandii w 2018 roku po tym, jak sąsiad poinformował służby społeczne, że dziecko krzyczy. Martin nie widział rodziców ponad rok. W lutym 2020 roku, po kolejnej decyzji holenderskiego sądu przedłużającej pobyt dziecka w internacie, rodzina postanowiła uciec do Polski i starać się o azyl. Holandia oskarżyła Katerinę i Conrada den Hertog - rodziców Martina, o rodzicielskie uprowadzenie i wydała za nimi Europejski Nakaz Aresztowania.
We wrześniu Sąd Okręgowy w Warszawie zdecydował, że Polska nie wyda rodziców autystycznego chłopca. W grudniu Sąd Rejonowy zdecydował, że dziecko ma wrócić do Holandii.

Radio Szczecin