Główny Inspektorat Ochrony Środowiska poinformował, że w ostatnich dwóch latach nastąpiła istotna poprawa jakości powietrza w Polsce.
Przedstawicielka Inspektoratu Barbara Toczko zaznaczyła, że nadal odnotowywane są przekroczenia dopuszczalnych stężeń zanieczyszczeń. Takie przekroczenia wartości dobowej dla pyłu PM10 odnotowywano najczęściej w województwach małopolskim i śląskim.
Barbara Toczko powiedziała, że do poprawy jakości powietrza przyczyniły się między innymi warunki meteorologiczne, czyli ciepłe zimy i wiatr, a także programy wspierające proekologiczne inwestycje, na przykład wymianę przestarzałych pieców na nowe.
Zaznaczyła, że w 2019 roku zmalały stężenia zanieczyszczeń "właściwie we wszystkich miejscach w kraju" w porównaniu z 2018 rokiem.
- Rok 2019 był rokiem, w którym zanotowano najmniejszą liczbę stref, w których przekroczono normy od 2004 roku" - poinformowała Toczko.
Podkreśliła, że nadal przekraczane są normy stężenia benzopirenu, czyli jednego z najgroźniejszych składników smogu, ale już na mniejszą skalę niż we wcześniejszych latach. Dodała, że ta poprawa jest też widoczna w przypadku roku 2020.
Barbara Toczko przedstawiła również statystki dotyczące obniżenia poziomu stężenia średniorocznego pyłu zawieszonego PM10. W 2018 roku wynosiły 32,4 mikrograma na metr sześcienny, a w 2019 roku ten wskaźnik wyniósł 26,5 mikrograma na metr sześcienny. "Tutaj również zanotowaliśmy bardzo istotny spadek" - podsumowała.
Barbara Toczko dodała, że te wskaźniki dla 2019 są najniższe od momentu prowadzenia statystyk, czyli od 2008 roku.
Pełne dane na temat jakości powietrza w 2020 roku będą znane najprawdopodobniej w połowie stycznia. Do 28 grudnia ubiegłego roku alarm smogowy był ogłaszany 31 razy. Dzieje się tak, gdy średniodobowa zawartość pyłu PM10 w powietrzu na danej stacji przekroczy 150 mikrogramów na metr sześcienny. Z kolei w 231 przypadkach informowano o wysokim zanieczyszczeniu - wtedy, gdy stężenie pyłu PM10 było wyższe niż 100 mikrogramów na metr sześcienny.
Od ponad roku obowiązują zaostrzone przepisy, które obniżyły poziomy alarmowania i informowania o zanieczyszczeniach w powietrzu. Wartości te są dwa razy niższe niż te wcześniej obowiązujące.
Barbara Toczko powiedziała, że do poprawy jakości powietrza przyczyniły się między innymi warunki meteorologiczne, czyli ciepłe zimy i wiatr, a także programy wspierające proekologiczne inwestycje, na przykład wymianę przestarzałych pieców na nowe.
Zaznaczyła, że w 2019 roku zmalały stężenia zanieczyszczeń "właściwie we wszystkich miejscach w kraju" w porównaniu z 2018 rokiem.
- Rok 2019 był rokiem, w którym zanotowano najmniejszą liczbę stref, w których przekroczono normy od 2004 roku" - poinformowała Toczko.
Podkreśliła, że nadal przekraczane są normy stężenia benzopirenu, czyli jednego z najgroźniejszych składników smogu, ale już na mniejszą skalę niż we wcześniejszych latach. Dodała, że ta poprawa jest też widoczna w przypadku roku 2020.
Barbara Toczko przedstawiła również statystki dotyczące obniżenia poziomu stężenia średniorocznego pyłu zawieszonego PM10. W 2018 roku wynosiły 32,4 mikrograma na metr sześcienny, a w 2019 roku ten wskaźnik wyniósł 26,5 mikrograma na metr sześcienny. "Tutaj również zanotowaliśmy bardzo istotny spadek" - podsumowała.
Barbara Toczko dodała, że te wskaźniki dla 2019 są najniższe od momentu prowadzenia statystyk, czyli od 2008 roku.
Pełne dane na temat jakości powietrza w 2020 roku będą znane najprawdopodobniej w połowie stycznia. Do 28 grudnia ubiegłego roku alarm smogowy był ogłaszany 31 razy. Dzieje się tak, gdy średniodobowa zawartość pyłu PM10 w powietrzu na danej stacji przekroczy 150 mikrogramów na metr sześcienny. Z kolei w 231 przypadkach informowano o wysokim zanieczyszczeniu - wtedy, gdy stężenie pyłu PM10 było wyższe niż 100 mikrogramów na metr sześcienny.
Od ponad roku obowiązują zaostrzone przepisy, które obniżyły poziomy alarmowania i informowania o zanieczyszczeniach w powietrzu. Wartości te są dwa razy niższe niż te wcześniej obowiązujące.

Radio Szczecin