Europosłowie zaapelowali o zwiększenie finansowania specjalnej, unijnej grupy zajmującej się walką z dezinformacją z Rosji.
Ta sprawa była jednym z tematów debaty na sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego w Strasburgu.
Trwa wojna hybrydowa, a Unia Europejska ma niewielkie zasoby, by stawić czoła zagrożeniom - mówił podczas debaty Raphael Glucksmann, autor pytania do szefa unijnej dyplomacji w tej sprawie.
- Tu chodzi o osłabianie Unii Europejskiej. Bardzo długo Unia była w tej sprawie naiwna. Teraz musi być wzmocniona, by reagować na ingerencję wrogich sił. Nie ma znaczenia, z jakich partii pochodzimy, musimy bronić naszej demokracji - mówił francuski europoseł.
Zaapelował o rozbudowę unijnej grupy walczącej z rosyjską dezinformacją, która liczy kilkanaście osób, a jej roczny budżet to zaledwie kilka milionów. Władze na Kremlu dysponują miliardami i armią trolli.
- Oczywiście, że trzeba zrobić więcej, ale to zabierze trochę czasu - odpowiadał szef unijnej dyplomacji Josep Borrell.
Podczas debaty europosłowie apelowali też o surowe sankcje w reakcji na kampanie dezinformacyjne wymierzone w Unię.
Trwa wojna hybrydowa, a Unia Europejska ma niewielkie zasoby, by stawić czoła zagrożeniom - mówił podczas debaty Raphael Glucksmann, autor pytania do szefa unijnej dyplomacji w tej sprawie.
- Tu chodzi o osłabianie Unii Europejskiej. Bardzo długo Unia była w tej sprawie naiwna. Teraz musi być wzmocniona, by reagować na ingerencję wrogich sił. Nie ma znaczenia, z jakich partii pochodzimy, musimy bronić naszej demokracji - mówił francuski europoseł.
Zaapelował o rozbudowę unijnej grupy walczącej z rosyjską dezinformacją, która liczy kilkanaście osób, a jej roczny budżet to zaledwie kilka milionów. Władze na Kremlu dysponują miliardami i armią trolli.
- Oczywiście, że trzeba zrobić więcej, ale to zabierze trochę czasu - odpowiadał szef unijnej dyplomacji Josep Borrell.
Podczas debaty europosłowie apelowali też o surowe sankcje w reakcji na kampanie dezinformacyjne wymierzone w Unię.

Radio Szczecin