„Meklemburgia-Pomorze Przednie przyjmie uchodźców z Afganistanu” - taką informację przekazały władze landu.
Przede wszystkim na wschodzie Niemiec oczekiwany jest tzw. personel lokalny, który współpracował z niemieckimi jednostkami wojskowymi lub organizacjami pomocowymi działającymi w Afganistanie.
Jak poinformowała rzeczniczka Ministerstwa ds. Wewnętrznych w Schwerinie, przygraniczny land jest gotowy przyjąć więcej ludzi z Afganistanu - dotąd land przyjmował około dwóch procent uchodźców. Po decyzji władz Meklemburgii, politycy w regionie mają różne opinie w tej sprawie. Przewodniczący grupy parlamentarnej AfD Nikolaus Kramer zaznaczył, że „Meklemburgia-Pomorze Przednie nie może uczestniczyć w otwarciu puszki Pandory”, ponieważ „istnieje groźba nowej fali uchodźców”. Zdaniem szefa AfD, „Europa jest już przeciążona i uchodźcy muszą być zakwaterowani w niedalekiej odległości, na przykład w Arabii Saudyjskiej lub Kuwejcie”.
Odmienne zdanie prezentują z kolei Zieloni. Jak uważają przedstawiciele tej grupy, niebezpieczeństwa, w jakich znaleźli się Afgańczycy były wcześniej rozpoznawalne i Niemcy odpowiadają teraz za „sprowadzenie z powrotem nie tylko swoich obywateli, ale także tych, którzy wspierali Niemcy na terenie Afganistanu w ostatnich latach”.
Jak poinformowała rzeczniczka Ministerstwa ds. Wewnętrznych w Schwerinie, przygraniczny land jest gotowy przyjąć więcej ludzi z Afganistanu - dotąd land przyjmował około dwóch procent uchodźców. Po decyzji władz Meklemburgii, politycy w regionie mają różne opinie w tej sprawie. Przewodniczący grupy parlamentarnej AfD Nikolaus Kramer zaznaczył, że „Meklemburgia-Pomorze Przednie nie może uczestniczyć w otwarciu puszki Pandory”, ponieważ „istnieje groźba nowej fali uchodźców”. Zdaniem szefa AfD, „Europa jest już przeciążona i uchodźcy muszą być zakwaterowani w niedalekiej odległości, na przykład w Arabii Saudyjskiej lub Kuwejcie”.
Odmienne zdanie prezentują z kolei Zieloni. Jak uważają przedstawiciele tej grupy, niebezpieczeństwa, w jakich znaleźli się Afgańczycy były wcześniej rozpoznawalne i Niemcy odpowiadają teraz za „sprowadzenie z powrotem nie tylko swoich obywateli, ale także tych, którzy wspierali Niemcy na terenie Afganistanu w ostatnich latach”.

Radio Szczecin