Od początku wojny w Ukrainie PKN Orlen zamówił na potrzeby swoich rafinerii w Polsce, Czechach i na Litwie 28 tankowców z alternatywnymi gatunkami ropy. Spółka podkreśla, że w przypadku rezygnacji dostaw ze Wschodu, utrzyma stabilne zaopatrzenie w surowiec nie tylko dla naszego kraju, ale całej Europy Środkowo-Wschodniej.
Orlen dodał, że od 24 lutego nie nie realizuje dostaw spotowych, czyli natychmiastowych rosyjskiej ropy Ural. Spółka przypomina, że w 2013 roku 98 proc. surowca przerabianego w Płocku stanowiła ropa REBCO, czyli ze Wschodu, teraz to ok. 50 proc., reszta pochodzi m.in. z Arabii Saudyjskiej, USA, Afryki Zachodniej, Norwegii.
"Mamy rozbudowaną bazę dostawców z Europy i spoza tego kontynentu, z którymi na przestrzeni ostatnich czterech lat nawiązaliśmy silne i partnerskie relacje. W tym czasie sprowadziliśmy i przebadaliśmy w rafineriach należących do Grupy ORLEN ok. 100 gatunków ropy spoza Rosji" - powiedział prezes PKN Orlen Daniel Obajtek.
Dodał, że odejście od rosyjskiej ropy powinno być skoordynowane na poziomie całej Unii Europejskiej, tak aby zachować równowagę rynku. PKN Orlen, od czasu rozpoczęcia wojny w Ukrainie, porozumiał się w sprawie zwiększonych ilości innych dostaw spoza kierunku wschodniego. Dodano, że odejmowane działania w pełni zabezpieczają ciągłość produkcji w rafineriach Grupy ORLEN w Polsce, Czechach i na Litwie, które przygotowane są do przerobu różnych gatunków surowca.
Spółka dodaje, że "zabezpieczone są także wszystkie procesy logistyczne związane z dostawą paliw. Nie występują przerwy w funkcjonowaniu terminali i baz magazynowych. Koncern jest przygotowany, by każdy mógł kupić paliwo na stacjach".
"Mamy rozbudowaną bazę dostawców z Europy i spoza tego kontynentu, z którymi na przestrzeni ostatnich czterech lat nawiązaliśmy silne i partnerskie relacje. W tym czasie sprowadziliśmy i przebadaliśmy w rafineriach należących do Grupy ORLEN ok. 100 gatunków ropy spoza Rosji" - powiedział prezes PKN Orlen Daniel Obajtek.
Dodał, że odejście od rosyjskiej ropy powinno być skoordynowane na poziomie całej Unii Europejskiej, tak aby zachować równowagę rynku. PKN Orlen, od czasu rozpoczęcia wojny w Ukrainie, porozumiał się w sprawie zwiększonych ilości innych dostaw spoza kierunku wschodniego. Dodano, że odejmowane działania w pełni zabezpieczają ciągłość produkcji w rafineriach Grupy ORLEN w Polsce, Czechach i na Litwie, które przygotowane są do przerobu różnych gatunków surowca.
Spółka dodaje, że "zabezpieczone są także wszystkie procesy logistyczne związane z dostawą paliw. Nie występują przerwy w funkcjonowaniu terminali i baz magazynowych. Koncern jest przygotowany, by każdy mógł kupić paliwo na stacjach".

Radio Szczecin