Niemiecka policja nie wyklucza, że sabotaż sieci kolejowej, do którego doszło wczoraj rano na północy kraju, miał motywy polityczne. Policja nie wykryła natomiast żadnej ingerencji obcego państwa.
Rzecznik berlińskiego biura policji kryminalnej przekazał, że wyklucza się także atak terrorystyczny, a śledztwo trwa.
Sobotnia awaria dotyczyła niemal wszystkich pociągów ICE, IC oraz EC. Utrudnienia trwały trzy godziny. Do i masowych odwołań pociągów doszło między innymi w okolicach Bremy, Hamburga i w landach Szlezwik-Holsztyn i Nadrenia Północna-Westfalia.

Radio Szczecin
