Radio SzczecinRadio Szczecin » Polska i świat
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz

Fot. [Radio Szczecin]
Fot. [Radio Szczecin]
Nowy brytyjski minister finansów przekreślił plan reform gospodarczych zaproponowanych niedawno przez szefową rządu. Jeremy Hunt chce w ten sposób uspokoić rynki, które zareagowały nerwowo na propozycje Liz Truss. Pozycja polityczna szefowej gabinetu osłabła.
"Cofniemy prawie wszystkie zmiany w podatkach, które jeszcze nie trafiły do parlamentu" - zapowiedział Jeremy Hunt. Rząd wycofa się między innymi z obniżenia podstawowej stawki podatku dochodowego.

Wcześniej Liz Truss przekonywała, że rozwiązania takie, jak te ogłoszone przez Jeremy'ego Hunta, uderzają w gospodarkę i hamują wzrost gospodarczy. Teraz jej rząd będzie te pomysły wprowadzać w życie. Pierwsza reakcja rynków jest pozytywna. Ceny rządowych obligacji poszły w górę, podobnie jak wartość funta.

Nagły zwrot oznacza kłopoty polityczne. Wolnorynkowe skrzydło Partii Konserwatywnej popierało premier Liz Truss za to, z czego teraz zrezygnowała. Z kolei skrzydło prosocjalne zaniepokojone jest deklaracjami ministra Jeremy'ego Hunta, że Brytyjczyków czekają cięcia budżetowe. Minister ograniczy też program wsparcia dla ludzi zmagających się z szybującymi rachunkami za energię. "Wymyślimy nowy plan, zdecydowanie mniej kosztowny dla podatnika" - zapowiedział.

Opozycja uważa, że Liz Truss straciła kontrolę. "Gdzie jest premier? Ukrywa się, unika pytań, boi się własnego cienia" - twierdził w Izbie Gmin szef lewicy Keir Starmer.

"Szkody już zostały wyrządzone.Tysiące ludzi już teraz płacą na przykład wyższe raty za mieszkanie" - dodawała w BBC Sarah Olney, posłanka Liberalnych Demokratów.

W partii rządzącej trwa bunt. Część Konserwatystów chce usunąć swoją szefową, po zaledwie 41 dniach, od kiedy objęła urząd.

Nieaktualny plan gospodarczy Liz Truss zakładał pożyczanie pieniędzy, aby obniżyć podatki przede wszystkim najbogatszym, co miało pobudzić wzrost. Ekonomiści ostrzegali przed dziurą budżetową. Funt osłabł. Dla milionów ludzi gwałtownie wzrosły raty kredytu hipotecznego. Spadła wartość rządowych obligacji, a pożyczanie stało się dla rządu kosztowniejsze. Zagrożone były fundusze emerytalne, które kupiły wcześniej obligacje. Bank centralny zorganizował skup interwencyjny, co z kolei groziło napędzaniem inflacji.
Relacja Adama Dąbrowskiego (IAR)

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

Posłuchaj najnowszych Wiadomości Radia Szczecin

Archiwum informacji

poniedziałek29wtorek30środa01czwartek02piątek03sobota04niedziela05poniedziałek06wtorek07środa08czwartek09piątek10sobota11niedziela12poniedziałek13wtorek14środa15czwartek16piątek17sobota18niedziela19poniedziałek20wtorek21środa22czwartek23piątek24sobota25niedziela26poniedziałek27wtorek28środa29czwartek30piątek31sobota01niedziela02
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty