Ambasador Polski w Rosji, Krzysztof Krajewski wraz z pracownikami i współpracownikami "Memoriału" oddał hołd ofiarom stalinowskich represji.
Od 15 lat - w Moskwie na Łubiance - 29 października organizowana była akcja pod hasłem "przywracanie imion". Przez cały dzień mieszkańcy Moskwy odczytywali w tym miejscu nazwiska osób zgładzonych przez NKWD. W tym roku administracja rosyjskiej stolicy zakazała organizowania akcji.
Akcję "przywracania imion" zainicjowali historycy i obrońcy praw człowieka ze stowarzyszenia "Memoriał". Chcieli w ten sposób uczcić ofiary stalinowskich zbrodni i przypomnieć, że nie ma nic cenniejszego na świecie od ludzkiego życia.
W związku z tym, że w tym roku moskiewscy urzędnicy zakazali organizowania akcji, nazwiska ofiar odczytywane są na specjalnie uruchomionym kanale internetowym. Jednak mimo zakazu władz Moskwy działacze "Memoriału" oraz zachodni dyplomaci pracujący w Rosji, w tym ambasador Polski Krzysztof Krajewski złożyli kwiaty na Łubiance obok Kamienia Sołowieckiego, który symbolizuje ofiary stalinowskich zbrodni.
Akcję "przywracania imion" zainicjowali historycy i obrońcy praw człowieka ze stowarzyszenia "Memoriał". Chcieli w ten sposób uczcić ofiary stalinowskich zbrodni i przypomnieć, że nie ma nic cenniejszego na świecie od ludzkiego życia.
W związku z tym, że w tym roku moskiewscy urzędnicy zakazali organizowania akcji, nazwiska ofiar odczytywane są na specjalnie uruchomionym kanale internetowym. Jednak mimo zakazu władz Moskwy działacze "Memoriału" oraz zachodni dyplomaci pracujący w Rosji, w tym ambasador Polski Krzysztof Krajewski złożyli kwiaty na Łubiance obok Kamienia Sołowieckiego, który symbolizuje ofiary stalinowskich zbrodni.

Radio Szczecin