W sobotę w stolicy Norwegii Oslo zostaną wręczone Pokojowe Nagrody Nobla. W tym roku noblowski komitet wyróżnił białoruskiego obrońcę praw człowieka Alesia Bialackiego, ukraińskie Centrum Wolności Obywatelskich i rosyjskie stowarzyszenie „Memoriał”.
Ponieważ Aleś Bialacki jest przetrzymywany w areszcie przez białoruski reżim, nagrodę odbierze jego żona - Nattala Pińczuk.
Tegoroczne pokojowe Noble zostały przyznane ludziom, którzy dokumentują zbrodnie popełniane przez reżimy Putina i Łukaszenki oraz pomagają osobom represjonowanym. W ocenie Komitetu Noblowskiego ma to być sygnał dla całego świata jak ważna jest obrona praw człowieka.
Aleś Bialacki jest jedynym laureatem, który nie może osobiście odebrać nagrody i wygłosić przemówienia. Od 2021 roku przebywa w areszcie. Białoruski reżim oskarżył go o działalność na szkodę państwa i finansowanie protestów. Grozi mu wieloletni pobyt w więzieniu. Obrońca praw człowieka w latach 90-tych XX wieku założył ruch „Wiasna”, który pomaga prześladowanym przez reżim Łukaszenki i dokumentuje przestępstwa popełniane przez organy represji. Choć organizacja formalnie została zdelegalizowana w 2003 roku, to nie zaprzestała działalności. Do dnia aresztowania Aleś Bialacki i jego współpracownicy zbierali świadectwa znęcania się fizycznego i psychicznego nad Białorusinami, którzy występują przeciwko Aleksandrowi Łukaszence.
Tegoroczne pokojowe Noble zostały przyznane ludziom, którzy dokumentują zbrodnie popełniane przez reżimy Putina i Łukaszenki oraz pomagają osobom represjonowanym. W ocenie Komitetu Noblowskiego ma to być sygnał dla całego świata jak ważna jest obrona praw człowieka.
Aleś Bialacki jest jedynym laureatem, który nie może osobiście odebrać nagrody i wygłosić przemówienia. Od 2021 roku przebywa w areszcie. Białoruski reżim oskarżył go o działalność na szkodę państwa i finansowanie protestów. Grozi mu wieloletni pobyt w więzieniu. Obrońca praw człowieka w latach 90-tych XX wieku założył ruch „Wiasna”, który pomaga prześladowanym przez reżim Łukaszenki i dokumentuje przestępstwa popełniane przez organy represji. Choć organizacja formalnie została zdelegalizowana w 2003 roku, to nie zaprzestała działalności. Do dnia aresztowania Aleś Bialacki i jego współpracownicy zbierali świadectwa znęcania się fizycznego i psychicznego nad Białorusinami, którzy występują przeciwko Aleksandrowi Łukaszence.

Radio Szczecin