W niemieckim landzie Brandenburgia strażacy kontynuują walkę z gigantycznym pożarem. Akcję gaśniczą utrudniają nadal silny wiatr oraz trudno dostępny teren. Ogień zajął już ponad 700 hektarów lasu.
W pobliżu brandenburskiego miasta Jüterbog miejscowe władze ogłosiły czerwony alert.
- Sytuacja jest wciąż krytyczna, a pożar nieopanowany. Przypuszczamy, że w ten weekend może być niestety jeszcze gorzej. Takiego pożaru nie widzieliśmy od lat - przyznał premier Brandenburgii Dietmar Woidke.
Służby mówią o największym pożarze lasu w ciągu ostatnich lat. Płomienie strawiły już obszar ponad 700 hektarów. Teren jest częściowo zanieczyszczony amunicją po ćwiczeniach wojskowych, co dodatkowo utrudnia pracę strażaków. Bundeswehra i policja wspierają ich śmigłowcami przeciwpożarowymi.
- Sytuacja jest wciąż krytyczna, a pożar nieopanowany. Przypuszczamy, że w ten weekend może być niestety jeszcze gorzej. Takiego pożaru nie widzieliśmy od lat - przyznał premier Brandenburgii Dietmar Woidke.
Lokalne władze zapewniły, że nadal nie ma bezpośredniego zagrożenia dla mieszkańców pobliskich gmin. Dodały jednak, że z powodu wiatru ze wschodu, który podsyca żywioł, sytuacja może się w każdej chwili zmienić, a kłęby dymu już teraz wdzierają się do domów na pograniczu Brandenburgii i Saksonii-Anhalt.Waldbrände in Brandenburg: Feuer bei Jüterbog eskaliert wieder, Temperaturen bis zu 30 Grad https://t.co/5cHCP5MNGy pic.twitter.com/1eCKR5Pxkb
— Märkische Allgemeine (@maz_online) June 10, 2023
Służby mówią o największym pożarze lasu w ciągu ostatnich lat. Płomienie strawiły już obszar ponad 700 hektarów. Teren jest częściowo zanieczyszczony amunicją po ćwiczeniach wojskowych, co dodatkowo utrudnia pracę strażaków. Bundeswehra i policja wspierają ich śmigłowcami przeciwpożarowymi.

Radio Szczecin