Radio SzczecinRadio Szczecin » Polska i świat
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz

Fot. Łukasz Szełemej [Radio Szczecin/Archiwum]
Fot. Łukasz Szełemej [Radio Szczecin/Archiwum]
Fot. Łukasz Szełemej [Radio Szczecin/Archiwum]
Fot. Łukasz Szełemej [Radio Szczecin/Archiwum]
Joe Biden mógł opuścić Wilno z poczuciem tego, że osiągnął co zamierzał - zgodnie po zakończonym właśnie spotkaniu członków Sojuszu Północnoatlantyckiego informują amerykańskie media. Piszą one, że Rosja dostrzegła swoją strategiczną i militarną porażkę, ale z pewnością uzna wsparcie dla Ukrainy za potwierdzenie wrogości Zachodu wobec Moskwy.
- Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski mimo wszystko osiągnął sukces w Wilnie - zabezpieczając w przyszłość stałe dostawy zbrojeniowe od krajów G7, ale tak jak należało się spodziewać, nie udało mu się zdobyć gwarancji zbiorowej obrony, które przyniosłoby członkostwo w NATO - komentuje telewizja CNN.

Co znamienne, spotkanie, którego gospodarzem było byłe sowieckie państwo wasalne, którego status w NATO zapewniał wolność, niezależność i dobrobyt, których Zełenski pragnie dla swojego kraju, zostało przyćmione przez udrękę narodu ukraińskiego - dodaje stacja. W Waszyngtonie powszechnie uważa się, że chociaż przywódcy ułatwili Ukrainie drogę do ostatecznego członkostwa, to odłożyli kontrowersyjną decyzję geopolityczną, być może dla ich następców, stwierdzając, że Ukraina nie spełnia jeszcze ekonomicznych i politycznych warunków akcesji.

Joe Biden stanowczo podkreślał, że przyznanie członkostwa teraz oznaczałoby, iż państwa NATO musiałyby iść na wojnę z Rosją - mogłoby wtedy dojść do katastrofalnej eskalacji, której prezydent desperacko chciał uniknąć.
Relacja Jana Pachlowskiego [Radio Szczecin]

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty