Spięcia między Francją i Marokiem. Rabat nie daje zielonego światła dla pomocy humanitarnej oferowanej przez Paryż po trzęsieniu ziemi, które nawiedziło Maroko w piątek. Do tej pory naliczono ponad 2100 ofiar. Cztery miały francuskie obywatelstwo.
Według mediów powodem tej sytuacji są trwające od wielu miesięcy spory dyplomatyczne między oboma krajami, między innymi w sprawie wiz i polityki w regionie Maghrebu. W tle są też podejrzenia o szpiegowanie prezydenta Francji przez marokańskie służby.
„Odłóżmy te sprawy na bok” - wezwała szefowa francuskiego MSW Catherine Colonna. „Jesteśmy do dyspozycji władz Maroka, które o tym wiedzą” - powiedziała na antenie stacji BFM TV. Zapowiedziała przekazanie wsparcia finansowego marokańskim organizacjom pozarządowym w wysokości 5 milionów euro.

Radio Szczecin