Start pierwszego załogowego statku Starliner, który miał lecieć na Międzynarodową Stację Kosmiczną, został przełożony o co najmniej 24h.
Powodem jest "kwestia techniczna". Do odwołania wylotu doszło na cztery minuty przed planowanym startem.
Maszyna miała lecieć z przylądku Canaveral na Florydzie. Statek produkcji koncernu Boeing z dwoma astronautami na pokładzie miał spędzić na stacji kosmicznej około siedmiu dni.
Pierwotnie do startu miało dojść 6 maja. Wówczas odwołano lot z powodu usterki w rakiecie nośnej.
Maszyna miała lecieć z przylądku Canaveral na Florydzie. Statek produkcji koncernu Boeing z dwoma astronautami na pokładzie miał spędzić na stacji kosmicznej około siedmiu dni.
Pierwotnie do startu miało dojść 6 maja. Wówczas odwołano lot z powodu usterki w rakiecie nośnej.

Radio Szczecin