Operacja Kraj - tak się ma nazywać test, który polskie władze cywilne i wojskowe chcą przeprowadzić na wypadek zbrojnego konfliktu.
Jak donosi "Rzeczpospolita", w planach jest organizacja niejawnych ćwiczeń pod takim kryptonimem, podczas których symulowany będzie moment wybuchu wojny.
- Wszyscy powinni przejść takie szkolenia - przekonuje wiceminister cyfryzacji Michał Gramatyka z Polski 2050.
Podobnie wypowiada się szef senackiej komisji spraw zagranicznych Grzegorz Schetyna z Koalicji Obywatelskiej. Zaznaczył, że ćwiczenia powinny być - jak się wyraził - rutyną zachowań państwa, blisko teatru wojennego. Wyjaśnił, że chodzi o koordynację działań antykryzysowych.
Zwolennikiem przeprowadzania ćwiczeń jest również szef klubu PSL Krzysztof Paszyk. Jak zaznacza, od czasu zakończenia II wojny światowej, nie byliśmy jako państwo „po sąsiedzku z wojną”.
Jak informuje "Rzeczpospolita", udział w ćwiczeniach wezmą przedstawiciele najważniejszych instytucji w państwie. To prezydent, premier, ministrowie, marszałkowie Sejmu i Senatu, a także szefowie służb specjalnych i najwyżsi dowódcy Sił Zbrojnych. Organizatorem testu jest MON.
Szczegółowy plan zatwierdza prezydent, na wniosek premiera. Formalnie przebiegiem akcji ma kierować głowa państwa, a działania ma koordynować Biuro Bezpieczeństwa Narodowego.
- Wszyscy powinni przejść takie szkolenia - przekonuje wiceminister cyfryzacji Michał Gramatyka z Polski 2050.
Podobnie wypowiada się szef senackiej komisji spraw zagranicznych Grzegorz Schetyna z Koalicji Obywatelskiej. Zaznaczył, że ćwiczenia powinny być - jak się wyraził - rutyną zachowań państwa, blisko teatru wojennego. Wyjaśnił, że chodzi o koordynację działań antykryzysowych.
Zwolennikiem przeprowadzania ćwiczeń jest również szef klubu PSL Krzysztof Paszyk. Jak zaznacza, od czasu zakończenia II wojny światowej, nie byliśmy jako państwo „po sąsiedzku z wojną”.
Jak informuje "Rzeczpospolita", udział w ćwiczeniach wezmą przedstawiciele najważniejszych instytucji w państwie. To prezydent, premier, ministrowie, marszałkowie Sejmu i Senatu, a także szefowie służb specjalnych i najwyżsi dowódcy Sił Zbrojnych. Organizatorem testu jest MON.
Szczegółowy plan zatwierdza prezydent, na wniosek premiera. Formalnie przebiegiem akcji ma kierować głowa państwa, a działania ma koordynować Biuro Bezpieczeństwa Narodowego.
Edycja tekstu: Michał Król

Radio Szczecin