Kara bezwzględnego więzienia dla właścicielki pseudohodowli zwierząt z Kołobrzegu. Po dwóch latach od odebrania jej 60 psów i 3 kotów kobieta usłyszała wyrok.
Proces toczył się "za zamkniętymi drzwiami". Kobieta odpowiadała m.in. za znęcanie się nad zwierzętami. Sprawa dotyczyła przetrzymywania ich w dramatycznych warunkach.
Kołobrzeski sąd orzekł karę półtora roku więzienia. Dodatkowo kobieta musi zapłacić 100 tysięcy złotych nawiązki na rzecz schroniska dla zwierząt i 70 tysięcy w ramach zwrotu kosztów za leczenie kotów i psów.
Kierownik schroniska "Reks" Arkadiusz Pluciński mówi, że ta sytuacja powinna być przestrogą dla innych osób.
- Sygnał, który powinien iść w świat, żeby nie było następców takiej A to hodowli. Nie róbmy wszystkiego dla pieniędzy. Po prostu opanujmy się. Taki mój apel.
Wyrok nie jest prawomocny, a kobiecie przysługuje prawo do wniesienia apelacji.
Kołobrzeski sąd orzekł karę półtora roku więzienia. Dodatkowo kobieta musi zapłacić 100 tysięcy złotych nawiązki na rzecz schroniska dla zwierząt i 70 tysięcy w ramach zwrotu kosztów za leczenie kotów i psów.
Kierownik schroniska "Reks" Arkadiusz Pluciński mówi, że ta sytuacja powinna być przestrogą dla innych osób.
- Sygnał, który powinien iść w świat, żeby nie było następców takiej A to hodowli. Nie róbmy wszystkiego dla pieniędzy. Po prostu opanujmy się. Taki mój apel.
Wyrok nie jest prawomocny, a kobiecie przysługuje prawo do wniesienia apelacji.
Edycja tekstu: Natalia Chodań

Radio Szczecin