Radio SzczecinRadio Szczecin » Sport
  Reklama  
Zobacz

Zawodnik piłkarskiej reprezentacji Polski Jakub Kamiński podczas konferencji prasowej w Sztokholmie, 30 bm. Polacy przygotowują się do jutrzejszego barażowego meczu finałowego o awans do mistrzostwa świata ze Szwecją. (js) PAP/Leszek Szymański
Zawodnik piłkarskiej reprezentacji Polski Jakub Kamiński podczas konferencji prasowej w Sztokholmie, 30 bm. Polacy przygotowują się do jutrzejszego barażowego meczu finałowego o awans do mistrzostwa świata ze Szwecją. (js) PAP/Leszek Szymański
Polscy piłkarze zmierzą się we wtorek w finale baraży o awans do mistrzostw świata w Sztokholmie ze Szwecją, z którą nie wygrali na jej terenie od prawie stu lat. - Jutro na pewno napiszemy nową historię - zapowiedział Jakub Kamiński.
W półfinałach barażowych Polska pokonała w czwartek w Warszawie Albanię 2:1, a Szwecja wygrała w Walencji z występującą tam w roli gospodarza Ukrainą 3:1.

Wtorkowy finał w Sztokholmie zapowiada się bardzo ciekawie. Wprawdzie w barażu o MŚ 2022 biało-czerwoni wygrali w Chorzowie ze Szwedami 2:0, ale na wyjeździe mają z tym rywalem bardzo niekorzystny bilans. Ostatni raz zwyciężyli tam w... 1930 roku.

- Historia niech pozostanie historią. My gramy tutaj o swoją przyszłość. Mamy swoje marzenia i tę nową historię na pewno napiszemy jutro - powiedział Kamiński podczas poniedziałkowej konferencji prasowej w Sztokholmie.

Szwedzkich dziennikarzy interesował m.in. wpływ, jaki na drużynę narodową ma Robert Lewandowski.

- To tak doświadczony piłkarz, że sama jego osobowość wpływa na nasz zespół. Zagrał wiele tak ważnych meczów jak jutrzejszy. Na pewno chce wprowadzić spokój w szatni, bo dobrze wie, jaką dysponujemy jakością. I zrobimy wszystko, żeby ze Szwecją wygrać - zapewnił ofensywny piłkarz FC Koeln, wypożyczony na ten sezon z Wolfsburga.

Wkrótce potem Kamiński rozwinął temat jakości w reprezentacji Polski.

- Mamy wielu zawodników, którzy są wiodącymi postaciami w swoich klubach. To dla nas wartość dodana. Uważam, że naprawdę znajdujemy się w dobrym momencie, każdy z nas to czuje. Pozostaje więc wyjść na boisko i pokazać te umiejętności. Wówczas zwyciężymy - stwierdził.

- W półfinale z Albanią pokazaliśmy serce i charakter. Na koniec trzeba mieć trochę szczęścia w piłce, my to szczęście mieliśmy wtedy na boisku. Niech nie opuszcza nas również jutro, a dokładając do tego nasze umiejętności, jestem pewien, że we wtorek zwyciężymy - dodał.

Kamiński wystąpił już na mundialu w 2022 roku w Katarze. Od tej pory jest coraz silniejszym punktem reprezentacji.

- Czuję się na siłach, żeby to pokazać. Każdy chce jechać na taki turniej. Jutro walczymy o nasze marzenie i napisanie, jak wspomniałem, nowej historii - podkreślił.

- Czuję pozytywny stres. Już od początku roku myślałem o tych barażach, żeby być gotowym, zdrowym i dać jak najwięcej reprezentacji. Bardzo się cieszę, bo to dla mnie najważniejszy mecz w karierze i zrobię wszystko, żeby zaprezentować się jak najlepiej - dodał.

Jak będzie relaksować się w ostatnich godzinach przed meczem?

- Każdy ma swój sposób. Na pewno pójdziemy na spacer. Potem - wiadomo, spanie lub czytanie książki, jak w moim przypadku. Natomiast w drodze na mecz lubię posłuchać muzyki - zakończył 23-letni zawodnik.

Początek spotkania w Sztokholmie o godz. 20.45.

Edycja tekstu: Jacek Rujna

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty