Sprawca piątkowego ataku w Mannheim wciąż nie może być przesłuchany, ale prokuratura i minister sprawiedliwości Niemiec podali, że nożownik działał z pobudek religijnych. Afgańczyk zabił policjanta i ranił pięć innych osób.
W piątek, dokładnie tydzień po ataku, wybrzmi minuta ciszy ku pamięci zabitego policjanta. Flagi na policyjnych i ministerialnych budynkach w całym landzie są opuszczone do połowy. Radiowozy jeżdżą z czarnymi wstążkami.
- Dla mnie jasne jest, że osoby, które są potencjalnym zagrożeniem dla bezpieczeństwa Niemiec muszą być szybko odsyłane do krajów pochodzenia. Uważam też zdecydowanie, że interes Niemiec w tym obszarze jest wyraźnie ważniejszy od chęci pozostania tu takich osób - powiedziała Nancy Faeser.
Szefowa MSW twierdzi, że wkrótce skończy się analiza, która ma wskazać jak zwiększyć skuteczność odsyłania przestępców do krajów pochodzenia. I koalicja rządzącą i opozycja zgadzają się na odsyłanie niebezpiecznych osób także do Syrii i Afganistanu.
Do tej symboliki politycy chcą dołożyć konkretne działania. Ministra spraw wewnętrznych zapowiedziała szybsze deportacje.Vereint in tiefer Trauer um einen Polizeibeamten, der durch fanatische Gewalt aus unserer Mitte gerissen wurde. In Mannheim stehen tausende Menschen und Vertreter aller Religionen zusammen - gegen islamistischen Terror und für unsere freiheitliche Gesellschaft.#einervonuns https://t.co/0Bn9WqTrHg
— Nancy Faeser (@NancyFaeser) June 3, 2024
- Dla mnie jasne jest, że osoby, które są potencjalnym zagrożeniem dla bezpieczeństwa Niemiec muszą być szybko odsyłane do krajów pochodzenia. Uważam też zdecydowanie, że interes Niemiec w tym obszarze jest wyraźnie ważniejszy od chęci pozostania tu takich osób - powiedziała Nancy Faeser.
Szefowa MSW twierdzi, że wkrótce skończy się analiza, która ma wskazać jak zwiększyć skuteczność odsyłania przestępców do krajów pochodzenia. I koalicja rządzącą i opozycja zgadzają się na odsyłanie niebezpiecznych osób także do Syrii i Afganistanu.

Radio Szczecin