To już ostatnie godziny kampanii do Parlamentu Europejskiego w Polsce, o północy rozpocznie się cisza wyborcza. W Polsce, podobnie jak w większości krajów, wybory odbędą się w niedzielę.
Z prognoz wynika, że tegoroczne wybory ponownie wygra centroprawica. Ponadto partie głównego nurtu stracą, a siła ciężkości w Parlamencie Europejskim przesunie się na prawo.
Europejscy chadecy odnotują straty w porównaniu z sytuacją sprzed pięciu lat, ale niewielkie. Na drugim miejscu wtedy byli socjaldemokraci, którzy według najnowszych sondaży mają utrzymać stan posiadania. Na kolejnych miejscach będą już zmiany.
- Po lewej stronie stracą Zieloni i liberałowie, po prawej zyskają europejscy konserwatyści i skrajna prawica z grupy "Tożsamość i Demokracja” - skomentowała Sophia Russack, ekspertka Centrum Studiów na Polityką Europejską w Brukseli.
W rozmowie z korespondentką Polskiego Radia wyjaśniła też, co jest powodem takiej sytuacji. - Migracja i sprzeciw wobec niej, a także rosnące koszty życia, czyli pieniądze w portfelach obywateli - powiedziała ekspertka, dodając, że to kwestie, na których skrajna prawica buduje poparcie i jest silniejsza.
Europejscy chadecy odnotują straty w porównaniu z sytuacją sprzed pięciu lat, ale niewielkie. Na drugim miejscu wtedy byli socjaldemokraci, którzy według najnowszych sondaży mają utrzymać stan posiadania. Na kolejnych miejscach będą już zmiany.
- Po lewej stronie stracą Zieloni i liberałowie, po prawej zyskają europejscy konserwatyści i skrajna prawica z grupy "Tożsamość i Demokracja” - skomentowała Sophia Russack, ekspertka Centrum Studiów na Polityką Europejską w Brukseli.
W rozmowie z korespondentką Polskiego Radia wyjaśniła też, co jest powodem takiej sytuacji. - Migracja i sprzeciw wobec niej, a także rosnące koszty życia, czyli pieniądze w portfelach obywateli - powiedziała ekspertka, dodając, że to kwestie, na których skrajna prawica buduje poparcie i jest silniejsza.

Radio Szczecin