Apele do Niemiec o zniesienie kontroli granicznych, wizy dla Rosjan i ograniczenia w ochronie dla Ukraińców - to jedne z kluczowych tematów spotkania ministrów spraw wewnętrznych unijnych krajów w Luksemburgu.
Kontrole graniczne, które Niemcy wprowadziły jesienią 2024 roku i co 6 miesięcy przedłużają, były od początku krytykowane przez Polskę. Teraz jej stanowisko wzmocnił raport Komisji Europejskiej, który jest druzgocący dla Niemiec.
Komisja rozprawiła się w tym dokumencie z każdym argumentem Niemiec przemawiającym za wprowadzeniem kontroli. Przede wszystkim uznała, że są one nieproporcjonalne. Napisała, że zabrakło szczegółowej analizy ryzyka, danych uzasadniających skalę zagrożenia, oraz dowodów na to, że kontrole graniczne rozwiązały jakiekolwiek problemy i zabrakło uzasadnienia, dlaczego obejmują wszystkie granice. Na koniec Bruksela podsumowała, że kontrole graniczne są niepotrzebne. Tym bardziej, że presja migracyjna spada i są dostępne nowoczesne technologie, które pozwalają na skuteczny monitoring granicy. Nie tylko Polska krytykowała Niemcy za wprowadzone kontrole graniczne. Dlatego na dzisiejszej naradzie ministerialnej można się spodziewać, że niemiecki minister spraw wewnętrznych będzie miał niełatwą przeprawę.
Po dyskusji o funkcjonowaniu strefy Schengen ministrowie spraw wewnętrznych mają rozmawiać na temat wykluczenia z unijnej tymczasowej ochrony dla uchodźców z Ukrainy mężczyzn w wieku poborowym. Jako pierwszy o sprawie pisał w poniedziałek portal Euractiv. Przepisy dają prawo Ukraińcom do pracy, edukacji, opieki społecznej, służby zdrowia, zakwaterowania czy legalnego pobytu. Ostatnio jednak Kijów zaczął upominać się o młodych mężczyzn w wieku poborowym, a i w unijnych krajach jest coraz mniej otwartości. Natomiast to może być skomplikowana operacja w realizacji, która będzie nakłada dodatkowe obciążenia na unijne kraje. Bo Ukraińców trzeba będzie weryfikować a potem coś robić z tymi, którzy ochrony unijnej nie otrzymają. Na dzisiejszym spotkaniu w Luksemburgu Komisja Europejska będzie chciała poznać stanowiska wszystkich krajów zanim w przyszłości zaproponuje konkretne rozwiązania.
Ostatnia kluczowa sprawa do omówienia to dodatkowe ograniczenia wizowe dla Rosjan. Domaga się ich 11 europejskich krajów, w tym Polska. Apel ma związek z niedawno ujawnionymi danymi, że w ubiegłym roku wzrosła liczba przyznanych wiz Rosjanom do strefy Schengen w porównaniu z 2024 roku. Otrzymało je ponad 600 tysięcy Rosjan, z czego prawie pół miliona to były wizy turystyczne. Najwięcej wydały ich Francja,
Włocha i Hiszpania, najmniej Polska, Dania, Rumunia i Szwecja. 11 krajów w liście do Komisji napisało, że niepokojące jest obserwowanie rosnącej liczby rosyjskich turystów spędzających wakacje na europejskich plażach i kurortach w momencie kiedy w Ukraińców uderzają rosyjskie rakiety i drony, a ukraińskie dzieci są porywane z terenów okupowanych i przymusowo rusyfikowane. 11 państw chce też zakazu dla rosyjskich weteranów, którzy brali udział w wojnie na Ukrainie. Argumentuje, że stanowią oni stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa Unii.
Autorka edycji: Joanna Chajdas
Komisja rozprawiła się w tym dokumencie z każdym argumentem Niemiec przemawiającym za wprowadzeniem kontroli. Przede wszystkim uznała, że są one nieproporcjonalne. Napisała, że zabrakło szczegółowej analizy ryzyka, danych uzasadniających skalę zagrożenia, oraz dowodów na to, że kontrole graniczne rozwiązały jakiekolwiek problemy i zabrakło uzasadnienia, dlaczego obejmują wszystkie granice. Na koniec Bruksela podsumowała, że kontrole graniczne są niepotrzebne. Tym bardziej, że presja migracyjna spada i są dostępne nowoczesne technologie, które pozwalają na skuteczny monitoring granicy. Nie tylko Polska krytykowała Niemcy za wprowadzone kontrole graniczne. Dlatego na dzisiejszej naradzie ministerialnej można się spodziewać, że niemiecki minister spraw wewnętrznych będzie miał niełatwą przeprawę.
Po dyskusji o funkcjonowaniu strefy Schengen ministrowie spraw wewnętrznych mają rozmawiać na temat wykluczenia z unijnej tymczasowej ochrony dla uchodźców z Ukrainy mężczyzn w wieku poborowym. Jako pierwszy o sprawie pisał w poniedziałek portal Euractiv. Przepisy dają prawo Ukraińcom do pracy, edukacji, opieki społecznej, służby zdrowia, zakwaterowania czy legalnego pobytu. Ostatnio jednak Kijów zaczął upominać się o młodych mężczyzn w wieku poborowym, a i w unijnych krajach jest coraz mniej otwartości. Natomiast to może być skomplikowana operacja w realizacji, która będzie nakłada dodatkowe obciążenia na unijne kraje. Bo Ukraińców trzeba będzie weryfikować a potem coś robić z tymi, którzy ochrony unijnej nie otrzymają. Na dzisiejszym spotkaniu w Luksemburgu Komisja Europejska będzie chciała poznać stanowiska wszystkich krajów zanim w przyszłości zaproponuje konkretne rozwiązania.
Ostatnia kluczowa sprawa do omówienia to dodatkowe ograniczenia wizowe dla Rosjan. Domaga się ich 11 europejskich krajów, w tym Polska. Apel ma związek z niedawno ujawnionymi danymi, że w ubiegłym roku wzrosła liczba przyznanych wiz Rosjanom do strefy Schengen w porównaniu z 2024 roku. Otrzymało je ponad 600 tysięcy Rosjan, z czego prawie pół miliona to były wizy turystyczne. Najwięcej wydały ich Francja,
Włocha i Hiszpania, najmniej Polska, Dania, Rumunia i Szwecja. 11 krajów w liście do Komisji napisało, że niepokojące jest obserwowanie rosnącej liczby rosyjskich turystów spędzających wakacje na europejskich plażach i kurortach w momencie kiedy w Ukraińców uderzają rosyjskie rakiety i drony, a ukraińskie dzieci są porywane z terenów okupowanych i przymusowo rusyfikowane. 11 państw chce też zakazu dla rosyjskich weteranów, którzy brali udział w wojnie na Ukrainie. Argumentuje, że stanowią oni stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa Unii.
Autorka edycji: Joanna Chajdas

Radio Szczecin