"Światełko dla Czerwca '56" zapłonęło po raz dwudziesty. W tym roku mija 70 lat od pamiętnego strajku robotników, który został krwawo spacyfikowany przez wojsko i milicję.
We wtorek na Cmentarzu Junikowskim ruszyła kolejna odsłona akcji pamięci o ofiarach tamtych wydarzeń. Podczas strajków - według danych IPN - życie straciło co najmniej 58 osób.
Pierwszy znicz zapłonął na grobie Romka Strzałkowskiego, najmłodszej ofiary protestu - chłopiec zginął w wieku 13 lat.
"Ta śmierć stała się symbolem" - przypomina dyrektor Muzeum Poznańskiego Czerwca, Kinga Przyborowska.
- Myślę, że nawet w ogólnopolskim rozeznaniu, jeżeli mówimy o poznańskim Czerwcu, to raczej wszystkim właśnie ten poznański czerwiec kojarzy się z postacią Romka Strzałkowskiego. Wybór przy tak ważnej rocznicy, jak 70-ta, był dla nas jednoznaczny - powiedziała.
Romek Strzałkowski nie był jedynym dzieckiem, które straciło życie podczas Poznańskiego Czerwca. Spośród wszystkich ofiar było trzynaście osób poniżej osiemnastego roku życia.
Edycja tekstu: Jacek Rujna
Pierwszy znicz zapłonął na grobie Romka Strzałkowskiego, najmłodszej ofiary protestu - chłopiec zginął w wieku 13 lat.
"Ta śmierć stała się symbolem" - przypomina dyrektor Muzeum Poznańskiego Czerwca, Kinga Przyborowska.
- Myślę, że nawet w ogólnopolskim rozeznaniu, jeżeli mówimy o poznańskim Czerwcu, to raczej wszystkim właśnie ten poznański czerwiec kojarzy się z postacią Romka Strzałkowskiego. Wybór przy tak ważnej rocznicy, jak 70-ta, był dla nas jednoznaczny - powiedziała.
Romek Strzałkowski nie był jedynym dzieckiem, które straciło życie podczas Poznańskiego Czerwca. Spośród wszystkich ofiar było trzynaście osób poniżej osiemnastego roku życia.
Edycja tekstu: Jacek Rujna

Radio Szczecin