Radio SzczecinRadio Szczecin » Polska i świat
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz

Eksperci IPN są gotowi przystąpić do pracy natychmiast po otrzymaniu zgody na ekshumacje. Fot. Konrad Nowak [Radio Szczecin/Archiwum]
Eksperci IPN są gotowi przystąpić do pracy natychmiast po otrzymaniu zgody na ekshumacje. Fot. Konrad Nowak [Radio Szczecin/Archiwum]
W czwartek (18.06) w Hucie Pieniackiej w obwodzie lwowskim zakończenie poszukiwań szczątków ofiar rzezi wołyńskiej.
Badacze poinformowali Polskie Radio, że w odnalezionej zbiorowej mogile może znajdować się kilkaset ofiar. Następnym etapem prac będą ekshumacje. Te rozpoczną się jednak najprawdopodobniej już w przyszłym roku.

Archeolodzy przez ponad tydzień przebadali metodą odkrywkową 4 tysiące metrów kwadratowych terenu tam, gdzie kiedyś istniała wieś Huta Pieniacka. Odnaleziono fundamenty kościoła, a przy nich wielką zbiorową mogiłę tych, którzy ponad 80 lat temu zostali zamordowani przez ukraińskich nacjonalistów.

Jak wyjaśnia w rozmowie z Polskim Radiem pracujący w Hucie Pieniackiej ksiądz Tomasz Trzaska z Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN, odnaleziona mogiła jest duża i ma około 70 metrów kwadratowych.

Szczątki ludzkie spoczywają na całym tym obszarze, jednak w czasie prac poszukiwawczych nie można było określić, do jakiej głębokości są pochowani ludzie, a od tego będzie zależeć ostateczna liczba ofiar, które będzie można ekshumować. Mimo to, jak zaznacza ksiądz Tomasz Trzaska, liczbę spoczywających w tej zbiorowej mogile ofiar można szacować na kilkaset. „Czy będzie to 300, czy 600 ofiar, wyjaśnią ekshumacje” - zaznacza ksiądz Trzaska.

- Mogiła ma ponad 70 metrów kwadratowych. To jest bardzo duża mogiła. Te szczątki spoczywają w całej tej mogile. Jak głęboko, tego nie wiemy. Od tej głębokości zależeć będzie też liczba osób. Natomiast szacujemy, że to może być naprawdę kilkaset osób. Czy to będzie 300, czy 500, czy 600, trudno powiedzieć - tłumaczył Trzaska.

W czwartek archeolodzy zabezpieczą miejsce badań. Następnie wystąpią do strony ukraińskiej o pozwolenie na ekshumacje i ponowny godny pochówek ofiar. Oczekiwanie na decyzję może potrwać kilka miesięcy, a same ekshumacje także potrwają co najmniej dwa miesiące, dlatego prawdopodobnie rozpoczną się wiosną przyszłego roku.

W lutym 1944 roku w Hucie Pieniackiej ukraińscy nacjonaliści zamordowali ponad 800 Polaków.

Edycja tekstu: Michał Tesarski
„Czy będzie to 300, czy 600 ofiar, wyjaśnią ekshumacje” - zaznacza ksiądz Trzaska.

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty