Powołana na stanowisko wiceminister obrony narodowej Magdalena Sobkowiak-Czarnecka podkreśliła, że zrobi wszystko, aby budować taką odporność państwa, żeby „prawdziwe zagrożenie nigdy nie przyszło”. - Biorę na siebie tę ogromną odpowiedzialność. Zdaję sobie sprawę z jej wagi – zapewniła.
Nowa wiceminister obrony dziękowała premierowi Donaldowi Tuskowi i wicepremierowi, szefowi MON Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi za zaufanie i powierzenie kolejnej misji w rządzie.
Sobkowiak-Czarnecka zapowiedziała, że w najbliższych miesiącach skupi się przede wszystkim na dalszej rozbudowie i transformacji sił zbrojnych. Dodała, że skoncentruje się także na promocji polskiego przemysłu zbrojeniowego „tak, żebyśmy produkowali nie tylko na własne potrzeby, ale też stali się potęgą, jeżeli chodzi o eksport”.
Mówiąc o powołaniu Sobkowiak-Czarneckiej, wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz zauważył, że „pierwszy raz w historii Polski (…) to właśnie kobieta będzie odpowiadać za wielki proces transformacji sił zbrojnych i budowę sojuszniczych relacji z innymi państwami, siły gospodarki, w oparciu o przemysł zbrojeniowy”.
Szef MON ocenił, że Sobkowiak-Czarnecka „sprawdziła się” przy polskiej prezydencji w radzie UE, dzięki której – dodał – „mamy program SAFE”. Nawiązał też do pełnionego przez Sobkowiak-Czarnecką stanowiska jako pełnomocniczka rządu ds. tego właśnie programu.
- Pamiętam tę rozmowę z premierem Tuskiem, kiedy ta decyzja była przez niego podejmowana. To było ogromne wyzwanie. Wszyscy zastanawialiśmy się, czy jest ktoś, kto jest w stanie podołać takiemu wyzwaniu: wygrania w Brukseli polskich interesów i zagospodarowania dla polskiego przemysłu jak największych środków. To się udało, serdeczne gratulacje – zwrócił się do nowej wiceszefowej MON.
Edycja tekstu: Jacak Rujna

Radio Szczecin