Europejscy przywódcy poparli postulat Polski w sprawie darmowych uprawnień do emisji CO2 dla przemysłu. W dokumencie przyjętym po debacie na temat konkurencyjności jest apel do Komisji o zmiany w metodzie przyznawania darmowych pozwoleń.
Obecna metodologia jest zabójcza dla firm, fabryk i hut w Polsce, uzależnionej przez dekady od węgla. O tym, że takie zapisy mają się znaleźć w dokumencie końcowym ze szczytu informowała jako pierwsza brukselska korespondentka Polskiego Radia Beata Płomecka.
We wnioskach europejscy przywódcy napisali, że oprócz planowanej reformy systemu handlu uprawnieniami do emisji CO2, Komisja będzie musiała przedstawić też osobne regulacje dotyczące wyliczania darmowych pozwoleń. To było ważne dla Polski, bo prace nad reformą mogą potrwać około dwóch lat, a może i dłużej, natomiast zmiana sposobu przyznawania darmowych pozwoleń jest dla Polski sprawą pilną. Komisja wprawdzie obiecała, że takie regulacje przedstawi, ale w ramach ograniczonego zaufania, Polska chciała, by znalazło się to też na piśmie, we wnioskach ze szczytu. Bo teraz Komisja nie będzie mogła się już z tych obietnic wycofać.
Warszawa oczekuje, że wskaźniki będą zapewniały indywidualne podejście. I - co ważne - będą działały z mocą wsteczną. Jeżeli więc zostałyby uzgodnione w przyszłym roku, to będą dotyczyć także obecnego i wtedy polskie firmy otrzymałyby z powrotem część zabranych im darmowych pozwoleń.
Polska skutecznie przeforsowała też zapisy odnoszące się do marcowego listu przewodniczącej Komisji. Ursula von der Leyen zapowiada w nim między innymi utworzenie specjalnego funduszu inwestycyjnego w wysokości 30 miliardów euro na transformację energetyczną.
Autorka edycji: Joanna Chajdas
We wnioskach europejscy przywódcy napisali, że oprócz planowanej reformy systemu handlu uprawnieniami do emisji CO2, Komisja będzie musiała przedstawić też osobne regulacje dotyczące wyliczania darmowych pozwoleń. To było ważne dla Polski, bo prace nad reformą mogą potrwać około dwóch lat, a może i dłużej, natomiast zmiana sposobu przyznawania darmowych pozwoleń jest dla Polski sprawą pilną. Komisja wprawdzie obiecała, że takie regulacje przedstawi, ale w ramach ograniczonego zaufania, Polska chciała, by znalazło się to też na piśmie, we wnioskach ze szczytu. Bo teraz Komisja nie będzie mogła się już z tych obietnic wycofać.
Warszawa oczekuje, że wskaźniki będą zapewniały indywidualne podejście. I - co ważne - będą działały z mocą wsteczną. Jeżeli więc zostałyby uzgodnione w przyszłym roku, to będą dotyczyć także obecnego i wtedy polskie firmy otrzymałyby z powrotem część zabranych im darmowych pozwoleń.
Polska skutecznie przeforsowała też zapisy odnoszące się do marcowego listu przewodniczącej Komisji. Ursula von der Leyen zapowiada w nim między innymi utworzenie specjalnego funduszu inwestycyjnego w wysokości 30 miliardów euro na transformację energetyczną.
Autorka edycji: Joanna Chajdas

Radio Szczecin