Objęte sankcjami statki omijają szwedzkie wybrzeże, a pływają bliżej Niemiec - wnioskują na podstawie obserwacji sytuacji na morzu działacze Greenpeace'u.
Zmiany miały nastąpić w ostatnich miesiącach. Według wyliczeń Greenpeace’u, od początku marca do połowy czerwca w pobliżu niemieckiej wyspy Rugia przepłynęły 42 tankowce zaliczane do floty cieni - statków pływających pod różnymi banderami, przewożących objęte sankcjami towary z Rosji. Działacze organizacji twierdzą, że armatorzy omijają Szwecję, bo służby tego kraju skrupulatnie kontrolują podejrzane jednostki. Przed rokiem większość płynęła szwedzkimi wodami, a niemieckiego wybrzeża nie wybrał żaden z tych statków. W ostatnich czterech miesiącach na niemiecki szlak zdecydował się, co trzeci kapitan jednostki z floty cieni.
Niemcy na razie nie zaostrzają kontroli, dlatego ekolodzy apelują do rządu Friedricha Merza o zmianę postawy wobec rosyjskich statków. Według Greenpeace’u, zły stan techniczny tych jednostek zwiększa ryzyko skażenia Bałtyku. Jednocześnie powinien być podstawą do przeprowadzania szczegółowych kontroli i utrudniania rejsów statkom objętym sankcjami.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
Niemcy na razie nie zaostrzają kontroli, dlatego ekolodzy apelują do rządu Friedricha Merza o zmianę postawy wobec rosyjskich statków. Według Greenpeace’u, zły stan techniczny tych jednostek zwiększa ryzyko skażenia Bałtyku. Jednocześnie powinien być podstawą do przeprowadzania szczegółowych kontroli i utrudniania rejsów statkom objętym sankcjami.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin