Rosyjskie samoloty przechwycone nad Bałtykiem. Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował w mediach społecznościowych, że para dyżurnych samolotów z Malborka przechwyciła dwa Su-30SM2 z Królewca. Rosyjskie samoloty nie zbliżyły się do polskiej przestrzeni powietrznej.
"Rosjanie po raz kolejny prowadzili nad Bałtykiem agresywną obserwację naszych ćwiczeń zgrywania systemów obrony powietrznej" - dodał w swoim wpisie szef MON. Wicepremier poinformował również, że przechwycone samoloty były później eskortowane przez szwedzkie myśliwce, które operowały nad Morzem Bałtyckim.
Rzecznik MSZ Maciej Wewiór napisał z kolei, że rosyjska agresja na Ukrainę trwa dłużej niż I wojna światowa, a Polska ponownie poderwała myśliwce w odpowiedzi na aktywność rosyjskich samolotów u naszych granic.
"Działania zjednoczonego Zachodu są wyłącznie defensywną reakcją na tę agresję. Jedynym źródłem eskalacji są decyzje Kremla, który bezprawnie zaatakował sąsiada i uderza w Europę, wysyłając np. zamachowców. Zamiast wymyślać wrogów, lepiej dla świata byłoby, gdyby władze Rosji zajęły się poziomem życia własnych obywateli" - dodał w swoim wpisie.
Rzecznik MSZ Maciej Wewiór napisał z kolei, że rosyjska agresja na Ukrainę trwa dłużej niż I wojna światowa, a Polska ponownie poderwała myśliwce w odpowiedzi na aktywność rosyjskich samolotów u naszych granic.
"Działania zjednoczonego Zachodu są wyłącznie defensywną reakcją na tę agresję. Jedynym źródłem eskalacji są decyzje Kremla, który bezprawnie zaatakował sąsiada i uderza w Europę, wysyłając np. zamachowców. Zamiast wymyślać wrogów, lepiej dla świata byłoby, gdyby władze Rosji zajęły się poziomem życia własnych obywateli" - dodał w swoim wpisie.
Edycja tekstu: Michał Tesarski

Radio Szczecin