Prawo łaski to prerogatywa prezydenta, a nie narzędzie polityczne - w ten sposób wiceszef MSWiA Tomasz Szymański skomentował decyzję prezydenta.
Karol Nawrocki ułaskawił kibica Piotra „Starucha” Staruchowicza. Jak podkreślał wiceminister, z prawa łaski należy korzystać wyłącznie w sytuacjach absolutnie nadzwyczajnych.
- Każdy już sobie wyguglował, kim był pan "Staruch", co robił, z jakiego środowiska się wywodzi, jak "gorąco" dopingował na "Żylecie", na Legii. Prawo łaski powinno być nadzwyczajnym prawem, zastosowanym w sytuacjach nadzwyczajnych. Nie możemy traktować, jako państwo, tego typu prawa, bardzo specyficznego na to, żeby komuś uczynić zadość, żeby zadowolić pewne grupy pewnych osób. To tak nie powinno działać - mówi Szymański.
Zdaniem Tomasza Szymańskiego, prezydent chciał się "przypodobać środowisku kibicowskiemu". W przypadku Piotra "Starucha" Staruchowicza prezydent zarządził darowanie kary zakazu wstępu na imprezy masowe.
Prezydent podczas pierwszego roku swojego urzędowania skorzystał z prawa łaski wobec siedmiu osób, ale żadna jego decyzja nie wywołała tak mocnych reakcji jak ułaskawienie Piotra Staruchowicza. Tej decyzji nie rozumie wiceszef MSWiA Tomasz Szymański, który podkreśla, że w pewnym sensie stwarza ona poczucie bezkarności pseudokibicom.
- Taka trochę dziwna sytuacja, która akurat temu środowisku pokazuje zielone światło, dając potencjalne przyzwolenie na pewne działanie - mówi Szymański.
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz tłumaczy, że Karol Nawrocki decyzję podjął w sposób odpowiedzialny.
- Po analizie akt sprawy, po analizie pełnej dokumentacji, którą otrzymał, podjął taką a nie inną decyzję stosując akt łaski, bo miał do tego prawo - mówi Leśkiewicz.
Prezydent stosując prawo łaski wobec Starucha. Zarządził darowanie kary zakazu wstępu na imprezy masowe.
Karol Nawrocki zdecydował także o darowaniu opozycjoniście Adamowi Borowskiemu kary pozbawienia wolności za zniesławienie. Wśród ułaskawionych jest też Piotr Pytel. Mężczyznę na karę więzienia, w którym spędził 22 lata, skazał niemiecki sąd. Jak ustalili polscy śledczy, Piotr Pytel odsiadywał wyrok za zabójstwo, którego nie popełnił. O zastosowanie wobec niego prawa łaski wnioskował Prokurator Generalny.
- Każdy już sobie wyguglował, kim był pan "Staruch", co robił, z jakiego środowiska się wywodzi, jak "gorąco" dopingował na "Żylecie", na Legii. Prawo łaski powinno być nadzwyczajnym prawem, zastosowanym w sytuacjach nadzwyczajnych. Nie możemy traktować, jako państwo, tego typu prawa, bardzo specyficznego na to, żeby komuś uczynić zadość, żeby zadowolić pewne grupy pewnych osób. To tak nie powinno działać - mówi Szymański.
Zdaniem Tomasza Szymańskiego, prezydent chciał się "przypodobać środowisku kibicowskiemu". W przypadku Piotra "Starucha" Staruchowicza prezydent zarządził darowanie kary zakazu wstępu na imprezy masowe.
Prezydent podczas pierwszego roku swojego urzędowania skorzystał z prawa łaski wobec siedmiu osób, ale żadna jego decyzja nie wywołała tak mocnych reakcji jak ułaskawienie Piotra Staruchowicza. Tej decyzji nie rozumie wiceszef MSWiA Tomasz Szymański, który podkreśla, że w pewnym sensie stwarza ona poczucie bezkarności pseudokibicom.
- Taka trochę dziwna sytuacja, która akurat temu środowisku pokazuje zielone światło, dając potencjalne przyzwolenie na pewne działanie - mówi Szymański.
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz tłumaczy, że Karol Nawrocki decyzję podjął w sposób odpowiedzialny.
- Po analizie akt sprawy, po analizie pełnej dokumentacji, którą otrzymał, podjął taką a nie inną decyzję stosując akt łaski, bo miał do tego prawo - mówi Leśkiewicz.
Prezydent stosując prawo łaski wobec Starucha. Zarządził darowanie kary zakazu wstępu na imprezy masowe.
Karol Nawrocki zdecydował także o darowaniu opozycjoniście Adamowi Borowskiemu kary pozbawienia wolności za zniesławienie. Wśród ułaskawionych jest też Piotr Pytel. Mężczyznę na karę więzienia, w którym spędził 22 lata, skazał niemiecki sąd. Jak ustalili polscy śledczy, Piotr Pytel odsiadywał wyrok za zabójstwo, którego nie popełnił. O zastosowanie wobec niego prawa łaski wnioskował Prokurator Generalny.
Dodaj komentarz 2 komentarze
jak się ułaskawia kumpli, to już Duda pokazał. Deprecjonowanie urzędu prezydenckiego trwa
@ Jan Nowak ps Janie ,to w 2011 twój premier był tak zafascynowany Władymirem P,że przed Euro 2012 nie chciał by były zadymy z Ruskimi kibicami. Powsadzał profilaktycznie tych,którzy mogli by robić zadymy z Rosjanami. Nawet A Bodnar -wtedy RPO mówił,że trzeba się sprawie przyjrzeć,bo jest polityczna. Teraz pan Bodnar zmienił płytę,bo jest w KO.Ale w necie nic nie ginie.Poszukaj Jasiu zanim się wypowiesz.

Radio Szczecin