Według niepotwierdzonych informacji jedną z przyczyn katastrofy lotniczej w okolicach Pietrozawodzka mogło być wyłączenie się naziemnych systemów naprowadzania i bardzo zła pogoda. Na razie informacji o możliwych przyczynach katastrofy nie komentuje kierownictwo portu lotniczego.
Maszyna typu TU-134 z 52 osobami na pokładzie lądowała awaryjnie na autostradzie kilkaset metrów od pasa startowego. Na miejscu katastrofy pracują eksperci Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego.
Według danych Ministerstwa Spraw Nadzwyczajnych Federacji Rosyjskiej - 44 osoby nie żyją a 8 w stanie ciężkim przebywa w szpitalu, w tym 10 letnie dziecko.
Samolot wyleciał z Moskwy około 22.30 czasu lokalnego. Półtorej godziny później służby ratownicze gasiły wrak rozbitej maszyny. Świadkowie opowiadają, że Tu-134 przeleciał nisko nad drogą biegnącą obok lotniska, przyziemił, stoczył się z przydrożnego nasypu i zapalił.
W tym czasie okolice pasa startowego przykrywała gęsta mgła i padał ulewny deszcz. Rzeczniczka ministerstwa spraw nadzwyczajnych Republiki Karelii - Swietłana Aleksiejewa potwierdziła śmierć 44 osób. -„8 rannych przewieziono do szpitali w Pietrozawodzku" - dodała Aleksiejewa. Lekarze ich stan określają jako ciężki.
Według danych Ministerstwa Spraw Nadzwyczajnych Federacji Rosyjskiej - 44 osoby nie żyją a 8 w stanie ciężkim przebywa w szpitalu, w tym 10 letnie dziecko.
Samolot wyleciał z Moskwy około 22.30 czasu lokalnego. Półtorej godziny później służby ratownicze gasiły wrak rozbitej maszyny. Świadkowie opowiadają, że Tu-134 przeleciał nisko nad drogą biegnącą obok lotniska, przyziemił, stoczył się z przydrożnego nasypu i zapalił.
W tym czasie okolice pasa startowego przykrywała gęsta mgła i padał ulewny deszcz. Rzeczniczka ministerstwa spraw nadzwyczajnych Republiki Karelii - Swietłana Aleksiejewa potwierdziła śmierć 44 osób. -„8 rannych przewieziono do szpitali w Pietrozawodzku" - dodała Aleksiejewa. Lekarze ich stan określają jako ciężki.

Radio Szczecin