Północnokoreańska armia grozi podjęciem akcji odwetowych wobec Południa w związku z nazwaniem żołnierzy z Północy „marionetkami". Reżim w Pjongjangu tym razem straszy Seul „świętą wojną", ale też jednocześnie podejmuje rozmowy na temat wznowienia przynoszącej korzyści finansowe wymiany turystycznej.
To odpowiedź na wtorkową publikację w jednej z południowokoreańskich gazet. Jak ujawniono, na bramie jednostki wojskowej położonej przy granicy z Północą umieszczono napis „Wbijmy broń i miecze w piersi marionetkowych żołnierzy z Północy". Na ścianach koszar pojawił się także m.in. slogan „Posiekajmy trzech Kimów na kawałki" - odnoszący się do założyciela Korei Północnej Kim Ir Sena, obecnie sprawującego władzę Kim Dzong Ila i uważanego za jego następcę Kim Dzong Una.
Południowokoreańskie Ministerstwo Obrony potwierdziło główne informacje zawarte w artykule dziennika dodając, że tego typu działania podejmowane są w celu wzmocnienia morale żołnierzy w walce przeciwko Korei Północnej. Tymczasem dzisiaj przedstawiciele obydwu państw koreańskich rozmawiali o możliwości wznowienia wycieczek z Południa w rejon położonych na Północy Gór Diamentowych. Ruch turystyczny został całkowicie wstrzymany w 2008 roku, kiedy północnokoreański żołnierz zastrzelił turystkę z Południa.
Południowokoreańskie Ministerstwo Obrony potwierdziło główne informacje zawarte w artykule dziennika dodając, że tego typu działania podejmowane są w celu wzmocnienia morale żołnierzy w walce przeciwko Korei Północnej. Tymczasem dzisiaj przedstawiciele obydwu państw koreańskich rozmawiali o możliwości wznowienia wycieczek z Południa w rejon położonych na Północy Gór Diamentowych. Ruch turystyczny został całkowicie wstrzymany w 2008 roku, kiedy północnokoreański żołnierz zastrzelił turystkę z Południa.

Radio Szczecin