Blisko 72 procent Polaków uważa, że Polska poradzi sobie z przewodnictwem w Unii Europejskiej.
Tak wynika z najnowszego sondażu przeprowadzonego przez Instytut Badania Opinii Homo Homini dla Polskiego Radia.
W opinii Andrzeja Halickiego z Platformy Obywatelskiej, taki poziom optymizmu wynika z poczucia dumy, a ważny moment wyzwala w nas podwójną mobilizację. Andrzej Halicki wyraził też nadzieję, że polska prezydencja będzie ważnym wydarzeniem nie tylko dla Polski, ponieważ zmieniamy nasze życie, ale wnosimy coś do nowoczesnej Europy i Europa zmienia się dzięki nam.
Z kolei, Paweł Poncyliusz z Polska jest Najważniejsza uważa, że nieco przeceniamy fakt objęcia przez Polskę prezydencji. Myślę - dodał polityk PJN - że Polacy mają świadomość, iż rola wiodącego kraju w ramach prezydencji jest reprezentacyjno-organizacyjna, a z tym akurat nigdy Polska nie miała problemu.
Zdaniem doradcy prezydenta, Jana Lityńskiego, ten sondaż dowodzi, że od momentu naszej akcesji do Unii świadomość Polaków się zmieniła. Obecnie mamy poczucie, że jesteśmy ważną częścią Wspólnoty.
Z kolei, Marek Wikiński z SLD uważa, że Polacy mają świadomość małego znaczenia prezydencji po wejściu w życie traktatu z Lisbony. Sądzą też, że nie ma powodu, dla którego miałoby nam się nie udać.
Tymczasem - zdaniem europosła PSL Jarosława Kalinowskiego - ten sondaż potwierdza optymizm Polaków, którzy mają "zarazić optymizmem całą Unię". Według Kalinowskiego, nasze priorytety są dobrze przygotowane i przemyślane.
Europoseł PiS Tomasz Poręba uważa, że faktycznie mamy szansę na dobrą prezydencję, ale będzie to zarazem prezydencja straconych szans, ponieważ można było postawić na bardziej ambitne cele, które byłyby bardziej korzystne dla Polski i naszego regionu. Należy do nich między innymi kwestia wyrównywania dopłat dla naszych rolników.
Były prezydent Aleksander Kwaśniewski - odnosząc się do najnowszego sondażu dla Polskiego Radia - przypomniał, że poziom poparcia dla Unii Europejskiej od 7 lat jest ciągle niezwykle wysoki. Jego zdaniem, ważne jest byśmy naszym optymizmem zarażali zmęczonych Europejczyków, a prezydencja jest bardzo dobrą ku temu okazją. "Unia pokonywała w czasie swojej historii różne przeszkody, więc zapewne pokona i obecny kryzys a pozytywny stosunek Polski do Unii może być bardzo pomocny" - dodał Aleksander Kwaśniewski.
Z kolei, były premier Leszek Miller, który w raz z Aleksandrem Kwaśniewskim wprowadził Polskę do Unii, zaznaczył, że ponad 70-procentowy poziom optymizmu to dobry wynik, ale nie można zapominać o błędach. Zdaniem Millera, rząd Donalda Tuska nie podjął próby uspołecznienia przygotowań do prezydencji ani jej przebiegu. "Obecny rząd nie chciał zbudować szerokiego frontu zainteresowania obywatelskiego i poparcia dla prezydencji" - posumował były premier.
Z sondażu wynika również, że zaledwie 6,7 procent respondentów uważa, że raczej sobie nie poradzimy z prezydencją, zaś 5,1 procent pytanych jest przekonana, że zdecydowanie sobie nie poradzimy. 16,2 procent respondentów nie miało zdania.
W opinii Andrzeja Halickiego z Platformy Obywatelskiej, taki poziom optymizmu wynika z poczucia dumy, a ważny moment wyzwala w nas podwójną mobilizację. Andrzej Halicki wyraził też nadzieję, że polska prezydencja będzie ważnym wydarzeniem nie tylko dla Polski, ponieważ zmieniamy nasze życie, ale wnosimy coś do nowoczesnej Europy i Europa zmienia się dzięki nam.
Z kolei, Paweł Poncyliusz z Polska jest Najważniejsza uważa, że nieco przeceniamy fakt objęcia przez Polskę prezydencji. Myślę - dodał polityk PJN - że Polacy mają świadomość, iż rola wiodącego kraju w ramach prezydencji jest reprezentacyjno-organizacyjna, a z tym akurat nigdy Polska nie miała problemu.
Zdaniem doradcy prezydenta, Jana Lityńskiego, ten sondaż dowodzi, że od momentu naszej akcesji do Unii świadomość Polaków się zmieniła. Obecnie mamy poczucie, że jesteśmy ważną częścią Wspólnoty.
Z kolei, Marek Wikiński z SLD uważa, że Polacy mają świadomość małego znaczenia prezydencji po wejściu w życie traktatu z Lisbony. Sądzą też, że nie ma powodu, dla którego miałoby nam się nie udać.
Tymczasem - zdaniem europosła PSL Jarosława Kalinowskiego - ten sondaż potwierdza optymizm Polaków, którzy mają "zarazić optymizmem całą Unię". Według Kalinowskiego, nasze priorytety są dobrze przygotowane i przemyślane.
Europoseł PiS Tomasz Poręba uważa, że faktycznie mamy szansę na dobrą prezydencję, ale będzie to zarazem prezydencja straconych szans, ponieważ można było postawić na bardziej ambitne cele, które byłyby bardziej korzystne dla Polski i naszego regionu. Należy do nich między innymi kwestia wyrównywania dopłat dla naszych rolników.
Były prezydent Aleksander Kwaśniewski - odnosząc się do najnowszego sondażu dla Polskiego Radia - przypomniał, że poziom poparcia dla Unii Europejskiej od 7 lat jest ciągle niezwykle wysoki. Jego zdaniem, ważne jest byśmy naszym optymizmem zarażali zmęczonych Europejczyków, a prezydencja jest bardzo dobrą ku temu okazją. "Unia pokonywała w czasie swojej historii różne przeszkody, więc zapewne pokona i obecny kryzys a pozytywny stosunek Polski do Unii może być bardzo pomocny" - dodał Aleksander Kwaśniewski.
Z kolei, były premier Leszek Miller, który w raz z Aleksandrem Kwaśniewskim wprowadził Polskę do Unii, zaznaczył, że ponad 70-procentowy poziom optymizmu to dobry wynik, ale nie można zapominać o błędach. Zdaniem Millera, rząd Donalda Tuska nie podjął próby uspołecznienia przygotowań do prezydencji ani jej przebiegu. "Obecny rząd nie chciał zbudować szerokiego frontu zainteresowania obywatelskiego i poparcia dla prezydencji" - posumował były premier.
Z sondażu wynika również, że zaledwie 6,7 procent respondentów uważa, że raczej sobie nie poradzimy z prezydencją, zaś 5,1 procent pytanych jest przekonana, że zdecydowanie sobie nie poradzimy. 16,2 procent respondentów nie miało zdania.

Radio Szczecin