Sukces polskiej aktorki w stolicy Rosji. Urszula Grabowska zdobyła nagrodę dla najlepszej aktorki na 33. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Moskwie.
Aktorka stworzyła przejmującą kreację w filmie "Joanna" Feliksa Falka. Zagrała kobietę, której w zawierusze wojennej zaginął mąż. Joanna - bo takie jest imię bohaterki - przypadkiem znajduje małą żydowską dziewczynkę. Okoliczności sprawiają, że zmuszona jest ją ukrywać. Na czele jury moskiewskiego przeglądu stała Geraldine Chaplin, a zasiadali w nim między innymi: Amos Gitai, Arturo Ripstein i Nikołaj Dostal.
Festiwal w Moskwie należy do festiwali klasy "A", jak Cannes, Berlin, czy Wenecja. Nagroda dla Urszuli Grabowskiej jest więc bardzo prestiżowa. -Było tam wielu filmowców i krytyków z całego świata, może więc okazać się, że nagroda zaowocuje propozycjami zawodowymi dla tej świetnej aktorki - cieszył się w rozmowie z IAR reżyser Feliks Falk.
Nagrodę dla polskiej aktorki przyznało jury festiwalu. Natomiast sam film Feliksa Falka zdobył dwie nagrody pozaregulaminowe. Jedną przyznali rosyjscy krytycy filmowi, a drugą - rosyjskie Dyskusyjne Kluby Filmowe. Feliks Falk powiedział IAR, że chciał zrobić film o uniwersalnej wymowie.
-To nie jest tylko film o ukrywaniu żydowskiej dziewczynki. Grana przez Urszulę Grabowską kobieta ponosi konsekwencje swego poświęcenia. Jest to więc przede wszystkim opowieść o tym, jak niesprawiedliwy może okazać się los człowieka, który robi coś dobrego - dodał Feliks Falk.
Na moskiewskim festiwalu pokazano 400 filmów, w tym w konkursie głównym - 17. Oprócz filmu "Joanna" w konkursie znalazł się też inny polski tytuł, "W imieniu diabła" Barbary Sass-Zdort.
W ubiegłym roku Polska także odniosła sukces na tym festiwalu. Jan Kidawa-Błoński otrzymał w Moskwie nagrodę dla najlepszego reżysera za film "Różyczka". Z kolei "Rewers" Borysa Lankosza wygrał konkurs kina autorskiego "Perspektywy", zorganizowany w ramach festiwalu.
Festiwal w Moskwie należy do festiwali klasy "A", jak Cannes, Berlin, czy Wenecja. Nagroda dla Urszuli Grabowskiej jest więc bardzo prestiżowa. -Było tam wielu filmowców i krytyków z całego świata, może więc okazać się, że nagroda zaowocuje propozycjami zawodowymi dla tej świetnej aktorki - cieszył się w rozmowie z IAR reżyser Feliks Falk.
Nagrodę dla polskiej aktorki przyznało jury festiwalu. Natomiast sam film Feliksa Falka zdobył dwie nagrody pozaregulaminowe. Jedną przyznali rosyjscy krytycy filmowi, a drugą - rosyjskie Dyskusyjne Kluby Filmowe. Feliks Falk powiedział IAR, że chciał zrobić film o uniwersalnej wymowie.
-To nie jest tylko film o ukrywaniu żydowskiej dziewczynki. Grana przez Urszulę Grabowską kobieta ponosi konsekwencje swego poświęcenia. Jest to więc przede wszystkim opowieść o tym, jak niesprawiedliwy może okazać się los człowieka, który robi coś dobrego - dodał Feliks Falk.
Na moskiewskim festiwalu pokazano 400 filmów, w tym w konkursie głównym - 17. Oprócz filmu "Joanna" w konkursie znalazł się też inny polski tytuł, "W imieniu diabła" Barbary Sass-Zdort.
W ubiegłym roku Polska także odniosła sukces na tym festiwalu. Jan Kidawa-Błoński otrzymał w Moskwie nagrodę dla najlepszego reżysera za film "Różyczka". Z kolei "Rewers" Borysa Lankosza wygrał konkurs kina autorskiego "Perspektywy", zorganizowany w ramach festiwalu.

Radio Szczecin