Kancelaria Prezydenta nie zamierza podejmować inicjatywy ustawodawczej, która by wycofała przepis, przewidujący karę za znieważenie głowy państwa, poinformował minister Sławomir Nowak.
Pytany o to przez Polskie Radio podkreślił, że prezydent czeka na ruch ze strony rządu bądź parlamentu w tej sprawie. O wykreślenie przepisu z kodeksu karnego zaapelowało do Bronisława Komorowskiego Stowarzyszenie Wolnego Słowa.
Minister Nowak powiedział jednak, że prezydent sam jak na razie nie zamierza nic robić. Zaznaczył, że co prawda Bronisław Komorowski też ma inicjatywę ustawodawczą, więc jeśli rząd i Sejm będą się ociągać, można liczyć na ruch z jego strony. "Pozwólmy jednak pracować posłom i rządowi", dodał minister.
Trzy dni temu Trybunał Konstytucyjny uznał, że przepis przewidujący karę więzienia za publiczne znieważanie prezydenta, jest zgodny z konstytucją. Stowarzyszenie Wolnego Słowa w swoim apelu napisało, że oznacza to, iż dobrego imienia Prezydenta Rzeczpospolitej nadal bronią policjanci, prokuratorzy i sądy, a nie szacunek dla państwa, jaki powinni odczuwać jego wolni obywatele. Zarząd stowarzyszenia podkreślił, że co prawda sądy i organy ścigania wstrzemięźliwie korzystają z tego artykułu, ale - jak można przeczytać w apelu - to, do czego może prowadzić pozostawienie takich przepisów w kodeksach karnych, wskazuje ochrona dobrego imienia prezydenta Białorusi "za pomocą policyjnych pałek i dyspozycyjnych sądów".
Minister Nowak powiedział jednak, że prezydent sam jak na razie nie zamierza nic robić. Zaznaczył, że co prawda Bronisław Komorowski też ma inicjatywę ustawodawczą, więc jeśli rząd i Sejm będą się ociągać, można liczyć na ruch z jego strony. "Pozwólmy jednak pracować posłom i rządowi", dodał minister.
Trzy dni temu Trybunał Konstytucyjny uznał, że przepis przewidujący karę więzienia za publiczne znieważanie prezydenta, jest zgodny z konstytucją. Stowarzyszenie Wolnego Słowa w swoim apelu napisało, że oznacza to, iż dobrego imienia Prezydenta Rzeczpospolitej nadal bronią policjanci, prokuratorzy i sądy, a nie szacunek dla państwa, jaki powinni odczuwać jego wolni obywatele. Zarząd stowarzyszenia podkreślił, że co prawda sądy i organy ścigania wstrzemięźliwie korzystają z tego artykułu, ale - jak można przeczytać w apelu - to, do czego może prowadzić pozostawienie takich przepisów w kodeksach karnych, wskazuje ochrona dobrego imienia prezydenta Białorusi "za pomocą policyjnych pałek i dyspozycyjnych sądów".

Radio Szczecin