W Tatarstanie, na Wołdze z niewyjaśnionych przyczyn zatonął prom pasażerski "Bułgaria". Według ostatnich, uściślonych danych jakimi dysponuje agencja Interfax na jego pokładzie znajdowało się łącznie 140 osób. Jedna osoba - kobieta nie żyje, 78 uratowano, nie znany jest los 61 osób.
Sygnał SOS załoga promu nadała tuż przed 14.00 czasu moskiewskiego.
Do katastrofy doszło niedaleko miejscowości Sukiejewo w Tatarstanie. Prom płynął do Kazania. Na jego pokładzie znajdowały się luksusowe kajuty jedno, dwu i trzyosobowe oraz restauracje, bary i nocny klub. Wciąż nie znana jest przyczyna zatonięcia jednostki. Przedstawiciele ministerstwa transportu Federacji Rosyjskiej wysłali na miejsce katastrofy grupę ekspertów.
Z relacji świadków wynika, że jednostka zaczęła gwałtownie nabierać wody. Pasażerowie wyskakiwali za burtę próbując utrzymać się na powierzchni dzięki: kołom ratunkowym, kapokom i drewnianym elementom statku.
Do katastrofy doszło niedaleko miejscowości Sukiejewo w Tatarstanie. Prom płynął do Kazania. Na jego pokładzie znajdowały się luksusowe kajuty jedno, dwu i trzyosobowe oraz restauracje, bary i nocny klub. Wciąż nie znana jest przyczyna zatonięcia jednostki. Przedstawiciele ministerstwa transportu Federacji Rosyjskiej wysłali na miejsce katastrofy grupę ekspertów.
Z relacji świadków wynika, że jednostka zaczęła gwałtownie nabierać wody. Pasażerowie wyskakiwali za burtę próbując utrzymać się na powierzchni dzięki: kołom ratunkowym, kapokom i drewnianym elementom statku.

Radio Szczecin