Rosjanie uczczą dziś pamięć ofiar katastrofy statku pasażerskiego „Bułgaria". Prezydent Dmitrij Miedwiediew ogłosił 12 lipca dniem żałoby narodowej. Statek zatonął w wodach Wołgi w niedzielne przedpołudnie. Według ratowników liczba ofiar może przekroczyć nawet 120 osób.
Na pokładzie „Bułgarii" znajdowało się 208 pasażerów. Na razie udało się ocalić 80 osób. Płetwonurkowie wydobyli z zatopionego wraku 59 ciał. Pozostałe osoby uznawane są za zaginione bez wieści. -„To wielkie nieszczęście" - mówił premier Rosji Władimir Putin składając kondolencje rodzinom ofiar. Prezydent Dmitrij Miedwiediew chwilą ciszy uczcił pamięć tragicznie zmarłych. Gospodarz Kremla zapowiedział wnikliwe śledztwo i surowe kary dla winnych.
Wiadomo już, że statek wyszedł w swój ostatni rejs z popsutym silnikiem i przechyłem na prawą burtę a przewoźnik nie miał licencji na wożenie pasażerów. W intencji tych, którzy razem z „Bułgarią" spoczęli na dnie Wołgi odprawiane dziś będą nabożeństwa we wszystkich rosyjskich cerkwiach.
Wiadomo już, że statek wyszedł w swój ostatni rejs z popsutym silnikiem i przechyłem na prawą burtę a przewoźnik nie miał licencji na wożenie pasażerów. W intencji tych, którzy razem z „Bułgarią" spoczęli na dnie Wołgi odprawiane dziś będą nabożeństwa we wszystkich rosyjskich cerkwiach.

Radio Szczecin