W rozruchach na ulicach Belfastu w Irlandii Północnej zostało rannych siedmiu policjantów. Do zamieszek doszło podczas marszu członków zakonu oranżystów, organizowanego na pamiątkę zwycięstwa Wilhelma III Orańskiego nad katolickim królem Jakubem II.
Siły porządkowe użyły plastikowych kul do stłumienia manifestacji w zachodniej, katolickiej części miasta. Według wstępnych danych uczestniczyło w niej około dwustu osób.
Manifestanci rzucali w funkcjonariuszy cegłami i butelkami z benzyną. Według niepotwierdzonych informacji z tłumu padły również strzały. Brak doniesień o ofiarach po stronie demonstrantów.
Co roku rzesze nacjonalistów, optujących za ponownym zjednoczeniem całej Irlandii, przenoszą się do Republiki Irlandii na czas tzw. Marching Season. Okres marszów i demonstracji trwa od Wielkiego Poniedziałku do ostatnich dni września.
W tym czasie w Irlandii Północnej odbywają się parady oranżystów, będące powodem konfliktów między społecznością katolicką i protestancką.
Manifestanci rzucali w funkcjonariuszy cegłami i butelkami z benzyną. Według niepotwierdzonych informacji z tłumu padły również strzały. Brak doniesień o ofiarach po stronie demonstrantów.
Co roku rzesze nacjonalistów, optujących za ponownym zjednoczeniem całej Irlandii, przenoszą się do Republiki Irlandii na czas tzw. Marching Season. Okres marszów i demonstracji trwa od Wielkiego Poniedziałku do ostatnich dni września.
W tym czasie w Irlandii Północnej odbywają się parady oranżystów, będące powodem konfliktów między społecznością katolicką i protestancką.

Radio Szczecin