Według wstępnych wyników Powszechnego Spisu Rolnego, w 2010 roku w Polsce było 2 miliony 278 tysięcy gospodarstw. To mniej o 22,4% niż w poprzednim spisie z 2002 roku.
Jak powiedział Polskiemu Radiu poseł PiS Henryk Kowalczyk, tendencja do zmniejszania się liczby gospodarstw będzie się nasilać. Wszystko dlatego, że coraz mniej osób pracuje w rolnictwie. Do tego dochodzi trudna sytuacja w tym sektorze i brak perspektyw dla młodych na wsi. Świadczy o tym znacznie mniejszy nabór do szkół rolniczych.
Zmniejszanie się liczby gospodarstw pozwala mówić o mniejszym rozdrobnieniu - uważa poseł SLD Stanisław Stec, który za bardzo niepokojący uważa fakt, że właściciele wielu gospodarstw określanych mianem produkcyjnych, rezygnują z dopłat bezpośrednich.
Prawie 1,9 miliona gospodarstw prowadzi produkcję rolniczą, a z informacji Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa wynika, że wnioski o dopłaty bezpośrednie składa około 1,45 miliona rolników. To oznacza, że 400 tysięcy się o te dopłaty nie stara.
Wyniki spisu pokazują również , że w 2010 roku liczba pracujących wyłącznie lub głównie w rolnictwie wyniosła 2 miliony 296 tysięcy osób, z czego zdecydowana większość to pracujący w gospodarstwach indywidualnych jako rodzinna siła robocza.
Zmniejszanie się liczby gospodarstw pozwala mówić o mniejszym rozdrobnieniu - uważa poseł SLD Stanisław Stec, który za bardzo niepokojący uważa fakt, że właściciele wielu gospodarstw określanych mianem produkcyjnych, rezygnują z dopłat bezpośrednich.
Prawie 1,9 miliona gospodarstw prowadzi produkcję rolniczą, a z informacji Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa wynika, że wnioski o dopłaty bezpośrednie składa około 1,45 miliona rolników. To oznacza, że 400 tysięcy się o te dopłaty nie stara.
Wyniki spisu pokazują również , że w 2010 roku liczba pracujących wyłącznie lub głównie w rolnictwie wyniosła 2 miliony 296 tysięcy osób, z czego zdecydowana większość to pracujący w gospodarstwach indywidualnych jako rodzinna siła robocza.

Radio Szczecin