Energetycy usuwają skutki czwartkowych nawałnic, które przeszły nad województwami: mazowieckim i łódzkim. Około 300 gospodarstw na Mazowszu nadal nie ma prądu.
Energetycy usuwają skutki czwartkowych nawałnic, które przeszły nad województwami: mazowieckim i łódzkim. Około 300-u gospodarstw na Mazowszu nadal nie ma prądu. Zakłady obiecują, że uporają się z awariami do poniedziałku, ale starosta przysuski Marian Niemirski ma co do tego wątpliwości.
Jak powiedział, skala zniszczeń ogromna, a możliwości energetyki - ograniczone. "Deklaracja dyrektora generalnego zakładu w Skarżysku, że do jutra prąd powinien być w każdej miejscowości, jest wątpliwa, ponieważ podczas objazdu terenu było widać, że linie niskiego napięcia praktycznie nigdzie nie są jeszcze naprawiane" - dodał starosta przysuski.
Wichura połamała dziesiątki słupów niskiego i wysokiego napięcia. Na miejscu pracuje 8 brygad specjalnych, są też 4 zespoły pogotowia energetycznego.
W Łódzkiem prądu nie ma nadal około dwóch tysięcy osób.
Jak powiedział, skala zniszczeń ogromna, a możliwości energetyki - ograniczone. "Deklaracja dyrektora generalnego zakładu w Skarżysku, że do jutra prąd powinien być w każdej miejscowości, jest wątpliwa, ponieważ podczas objazdu terenu było widać, że linie niskiego napięcia praktycznie nigdzie nie są jeszcze naprawiane" - dodał starosta przysuski.
Wichura połamała dziesiątki słupów niskiego i wysokiego napięcia. Na miejscu pracuje 8 brygad specjalnych, są też 4 zespoły pogotowia energetycznego.
W Łódzkiem prądu nie ma nadal około dwóch tysięcy osób.

Radio Szczecin