To najbardziej upokarzający dzień w moim życiu - powiedział Rupert Murdoch, właściciel holdingu medialnego News International, rozpoczynając składanie wyjaśnień przez komisją śledczą brytyjskiej Izby Gmin. Wcześniej, jego syn - James, współwłaściciel firmy przeprosił wszystkich, którzy którzy padli ofiarą afery podsłuchowej ze strony należących do holdingu bulwarówek.
Deputowani wezwali Ruperta i Jamesa Murdochów na przesłuchanie, aby dowiedzieć się, czy obaj biznesmeni wiedzieli o podsłuchach stosowanych przez bulwarówki "News of the World" i "The Sun" oraz o łapówkach dla funkcjonariuszy brytyjskiej policji.
Rupert Murdoch powiedział, że nie przyjmuje "ostatecznej odpowiedzialności" za działania dziennikarzy należących do jego koncernu gazet. Podkreślił zarazem, że wszyscy winni zostaną odnalezieni i poniosą stosowne konsekwencje. Dodał, że zamknięcie gazety "News of the World" nie było spowodowane względami finansowymi, ale poczuciem winy i wstydu jej właścicieli za to co się stało. Podkreślił, że gazeta stanowi 1 procent aktywów całego holdingu, a on sam kontaktował się z kierownictwem pisma "bardzo rzadko". Rupert Murdoch mówił także, iż nie ma dowodów, aby włamano się do skrzynek pocztowych ofiar zamachów 11 września, o co oskarżani są dziennikarze należących do jego firmy bulwarówek.
James Murdoch z kolei zapewniał, że kierownictwo holdingu nie wiedziało o praktykach dziennikarzy "News of the World" i "The Sun" i zostało "wprowadzone w błąd". Podkreślił również, że nic mu nie wiadomo, aby istniały dowody, iż Rebekah Brooks, zatrzymana była szefowa "News of the World", ani nikt inny z kadry kierowniczej, wiedział o sprzecznych z prawem działaniach.
Wcześniej parlamentarzyści przesłuchali dotychczasowego szefa Scotland Yardu oraz jego zastępcę. W całej sprawie aresztowano już dziesięć osób. Wśród nich jest była naczelna "News of the World" Rebekah Brooks, która została już zwolniona za kaucją i po południu również ma być przesłuchana w brytyjskim parlamencie.
Afera podsłuchowa w Wielkiej Brytanii była już badana w 2003 roku, ale z wielką mocą wybuchła ponownie kilkanaście dni temu. W jej wyniku zatrzymano byłych szefów "News of the World" Andy Coulsona i Rebekę Brooks. Do dymisji podali się szef Scotland Yardu i jego zastępca, a sama bulwarówka została zamknięta. Afera podsłuchowa ujawniła też bliskie związki niektórych jej bohaterów z brytyjskim premierem Davidem Cameronem.
Rupert Murdoch powiedział, że nie przyjmuje "ostatecznej odpowiedzialności" za działania dziennikarzy należących do jego koncernu gazet. Podkreślił zarazem, że wszyscy winni zostaną odnalezieni i poniosą stosowne konsekwencje. Dodał, że zamknięcie gazety "News of the World" nie było spowodowane względami finansowymi, ale poczuciem winy i wstydu jej właścicieli za to co się stało. Podkreślił, że gazeta stanowi 1 procent aktywów całego holdingu, a on sam kontaktował się z kierownictwem pisma "bardzo rzadko". Rupert Murdoch mówił także, iż nie ma dowodów, aby włamano się do skrzynek pocztowych ofiar zamachów 11 września, o co oskarżani są dziennikarze należących do jego firmy bulwarówek.
James Murdoch z kolei zapewniał, że kierownictwo holdingu nie wiedziało o praktykach dziennikarzy "News of the World" i "The Sun" i zostało "wprowadzone w błąd". Podkreślił również, że nic mu nie wiadomo, aby istniały dowody, iż Rebekah Brooks, zatrzymana była szefowa "News of the World", ani nikt inny z kadry kierowniczej, wiedział o sprzecznych z prawem działaniach.
Wcześniej parlamentarzyści przesłuchali dotychczasowego szefa Scotland Yardu oraz jego zastępcę. W całej sprawie aresztowano już dziesięć osób. Wśród nich jest była naczelna "News of the World" Rebekah Brooks, która została już zwolniona za kaucją i po południu również ma być przesłuchana w brytyjskim parlamencie.
Afera podsłuchowa w Wielkiej Brytanii była już badana w 2003 roku, ale z wielką mocą wybuchła ponownie kilkanaście dni temu. W jej wyniku zatrzymano byłych szefów "News of the World" Andy Coulsona i Rebekę Brooks. Do dymisji podali się szef Scotland Yardu i jego zastępca, a sama bulwarówka została zamknięta. Afera podsłuchowa ujawniła też bliskie związki niektórych jej bohaterów z brytyjskim premierem Davidem Cameronem.

Radio Szczecin