W wyniku wybuchu w kopalni w Suchodolsku na wschodniej Ukrainie zginęło 17 górników. 2 pracujących pod ziemią trafiło do szpitala. Trwają poszukiwania 9 górników.
W akcji bierze udział 11 grup ratowników. Na miejsce przybyła specjalna komisja na czele z ministrem energetyki i przemysłu węglowego Jurijem Bojką. Do Suchodolska ma także przyjechać prezydent Wiktor Janukowycz, który przerwał swój urlop na Krymie.
Do eksplozji doszło w nocy na głębokości prawie tysiąca metrów. Przyczyny wybuchu są dopiero ustalane. Najprawdopodobniej doszło do eksplozji metanu. Tak było w 1992 roku, gdy w tej kopalni zginęło 63 górników i w 2006 roku, gdy pod ziemią zginęło 8.
Nie jest to jedyny wpadek, do którego doszło dziś w Zagłębiu Donieckim. W pobliskiej Makiejewce zawaliła się 65-metrowa wieża, która jest częścią mechanizmu dźwigu osobowego i towarowego. Zginęła co najmniej 1 osoba, 2 zostały uratowane, a 10 jest poszukiwanych.
Do najtragiczniejszego wypadku w ukraińskich kopalniach doszło w listopadzie 2007 roku, kiedy to pod ziemią zginęło stu górników. Rocznie na Ukrainie ginie ponad 300 pracujących pod ziemią. Wydobycie prowadzone jest na dużych głębokościach, często z naruszeniem zasad BHP, nawet przy przekraczającym normę poziomie metanu. Najczęściej nikt nie ponosi kary za tragedie, do których dochodzi w kopalniach. Nawet za tą, w której zginęło stu górników.
Do eksplozji doszło w nocy na głębokości prawie tysiąca metrów. Przyczyny wybuchu są dopiero ustalane. Najprawdopodobniej doszło do eksplozji metanu. Tak było w 1992 roku, gdy w tej kopalni zginęło 63 górników i w 2006 roku, gdy pod ziemią zginęło 8.
Nie jest to jedyny wpadek, do którego doszło dziś w Zagłębiu Donieckim. W pobliskiej Makiejewce zawaliła się 65-metrowa wieża, która jest częścią mechanizmu dźwigu osobowego i towarowego. Zginęła co najmniej 1 osoba, 2 zostały uratowane, a 10 jest poszukiwanych.
Do najtragiczniejszego wypadku w ukraińskich kopalniach doszło w listopadzie 2007 roku, kiedy to pod ziemią zginęło stu górników. Rocznie na Ukrainie ginie ponad 300 pracujących pod ziemią. Wydobycie prowadzone jest na dużych głębokościach, często z naruszeniem zasad BHP, nawet przy przekraczającym normę poziomie metanu. Najczęściej nikt nie ponosi kary za tragedie, do których dochodzi w kopalniach. Nawet za tą, w której zginęło stu górników.

Radio Szczecin