Nadal nie wiadomo czy służby ratunkowe dotarły już do polskiego kitesurfera dryfującego po Morzu Czerwonym. Do kraju docierają sprzeczne informacje.
Tomasz Michalski, kolega Jana Lisewskiego, powiedział w TVN24, że jedno z urządzeń wysłało sygnał "check in/ok". - Albo Janek jest na pokładzie jednostki ratunkowej, albo płynie dalej - powiedział Michalski.
42-letni Polak zaginął wczoraj na Morzu Czerwonym. Na specjalnej desce z latawcem chciał przepłynąć z Egiptu do Arabii Saudyjskiej, w sumie 200 km.
Jan Lisewski z Gdańska, jako pierwszy człowiek na świecie, przepłynął na desce Bałtyk - ze Świnoujścia do Ystad. Wczoraj wyruszył, by podjąć kolejne wyzwanie.
42-letni Polak zaginął wczoraj na Morzu Czerwonym. Na specjalnej desce z latawcem chciał przepłynąć z Egiptu do Arabii Saudyjskiej, w sumie 200 km.
Jan Lisewski z Gdańska, jako pierwszy człowiek na świecie, przepłynął na desce Bałtyk - ze Świnoujścia do Ystad. Wczoraj wyruszył, by podjąć kolejne wyzwanie.

Radio Szczecin