26-letni górnik, najciężej ranny w wyniku czwartkowego tąpnięcia w kopalni "Marcel" w Radlinie koło Rybnika, zmarł dzisiaj w szpitalu w Jastrzębiu Zdroju, do którego trafił z urazem głowy - potwierdził rzecznik Kompanii Węglowej, Zbigniew Madej.
Zdarzenie miało miejsce 850 metrów pod ziemią w rejonie wstrząsu przebywało 16 górników.

Radio Szczecin