Obawy wśród ludzi budzi rządowa lista 49 zawodów deregulowanych. Projekt ustawy zakłada ułatwienie lub całkowite otwarcie dostępu do zawodów m.in. taksówkarza, pośrednika nieruchomości, adwokata, ochroniarza czy bibliotekarza.
Wśród argumentów popierających projekt najczęściej powtarzają się te o zmniejszeniu bezrobocia i możliwej obniżce cen usług.
- Łatwiejszy będzie dostęp do pracownika - przyznaje jeden ze szczecinian.
- Być może ceny usług zaczęłyby spadać - dodaje drugi.
Najczęstsze obawy dotyczą zaś spadku jakości usług i braku weryfikacji umiejętności zawodowych.
- No jak posadzi mnie pan jako taksówkarza, jak nigdy nie uczyłam się tego - zastanawia się mieszkanka Szczecina.
- Ktoś uczy się pięć lat, żeby zdobyć zawód, a ktoś zrobi kurs i wyjdzie na to samo - przyznaje inny szczecinianin.
Projekt dotyczący deregulacji zawodów zaprezentował na początku marca minister sprawiedliwości, Jarosław Gowin. Polska ma największą w Europie liczbę zawodów regulowanych. Jest ich 380.
- Łatwiejszy będzie dostęp do pracownika - przyznaje jeden ze szczecinian.
- Być może ceny usług zaczęłyby spadać - dodaje drugi.
Najczęstsze obawy dotyczą zaś spadku jakości usług i braku weryfikacji umiejętności zawodowych.
- No jak posadzi mnie pan jako taksówkarza, jak nigdy nie uczyłam się tego - zastanawia się mieszkanka Szczecina.
- Ktoś uczy się pięć lat, żeby zdobyć zawód, a ktoś zrobi kurs i wyjdzie na to samo - przyznaje inny szczecinianin.
Projekt dotyczący deregulacji zawodów zaprezentował na początku marca minister sprawiedliwości, Jarosław Gowin. Polska ma największą w Europie liczbę zawodów regulowanych. Jest ich 380.

Radio Szczecin