Nie jest pewne, czy domniemany zabójca z Tuluzy "jeszcze żyje" - oświadczył francuski minister spraw wewnętrznych.
Drugą dobę trwa oblężenie domu w dzielnicy w Tuluzie, w którym zabarykadował się mężczyzna. W nocy policja nie miała z nim "żadnego kontaktu". Wcześniej otoczony przez policję zamachowiec miał zadeklarować, że chce "umrzeć z bronią w ręku" - informuje PAP.
Podejrzany 23-letni Mohamed Merah, Francuz algierskiego pochodzenia, przyznał się do zabójstwa trzech żołnierzy oraz do zastrzelenia 30-letniego nauczyciela i trojga dzieci przed szkołą żydowską w Tuluzie.
Podejrzany 23-letni Mohamed Merah, Francuz algierskiego pochodzenia, przyznał się do zabójstwa trzech żołnierzy oraz do zastrzelenia 30-letniego nauczyciela i trojga dzieci przed szkołą żydowską w Tuluzie.

Radio Szczecin