Mają być przeznaczone m.in. na ochronę prawną oraz koszty związane z leczeniem. Andrzej N. jest podejrzany o nieumyślne spowodowanie katastrofy kolejowej pod Szczekocinami.
W specjalnym liście dyżurny ze Starzyn został nazwany "jeszcze jedną ofiarą" tej katastrofy.
W swoim apelu przekazanym mediom związkowcy podkreślili też trudną sytuację Andrzeja N. "Dyżurny Ruchu ze Starzyn wyszedł z domu z myślą, że rano po dobrze wykonanej pracy wróci do swojej żony i dzieci, do codziennych zajęć i swojego życia. Niestety stało się inaczej - głosi apel".
Prokuratura podejrzewa dyżurnego z posterunku w Starzynach o nieumyślne spowodowanie katastrofy, w której zginęło 16 osób, a ponad 50 zostało rannych. Formalnie zarzutu nie udało mu się przedstawić ze względu na jego stan zdrowia.
W swoim apelu przekazanym mediom związkowcy podkreślili też trudną sytuację Andrzeja N. "Dyżurny Ruchu ze Starzyn wyszedł z domu z myślą, że rano po dobrze wykonanej pracy wróci do swojej żony i dzieci, do codziennych zajęć i swojego życia. Niestety stało się inaczej - głosi apel".
Prokuratura podejrzewa dyżurnego z posterunku w Starzynach o nieumyślne spowodowanie katastrofy, w której zginęło 16 osób, a ponad 50 zostało rannych. Formalnie zarzutu nie udało mu się przedstawić ze względu na jego stan zdrowia.

Radio Szczecin