Sąd zgodził się z argumentami prokuratury i dziś zastosował wobec 46-letniego mężczyzny ten najcięższy środek zapobiegawczy - informuje tvn24. Podejrzanemu grozi do 15 lat więzienia.
Do uprowadzenia 11-letniej Julii doszło w poniedziałek po południu. Dziewczynka wsiadła z 46-latkiem do samochodu. Porywacz woził ją przez kilka godzin. Wieczorem sprawca wypuścił dziewczynkę na osiedlu, na którym mieszka.
Według prokuratury, badania lekarskie wykazały, że 11-latka nie doznała obrażeń fizycznych.
Według prokuratury, badania lekarskie wykazały, że 11-latka nie doznała obrażeń fizycznych.

Radio Szczecin