Byłemu szefowi Międzynarodowego Funduszu Walutowego Dominique'owi Strauss-Kahnowi postawiono wstępne zarzuty udziału w "stręczycielstwie w zorganizowanej grupie przestępczej" w tzw. aferze hotelu Carlton w Lille - poinformował jego adwokat Richard Malka.
Podczas kilkugodzinnego przesłuchania w sądzie w Lille Strauss-Kahn zaprzeczył wszystkim oskarżeniom.
Jak tłumaczył, nie wiedział, iż kobiety, które spotykał podczas tzw. libertyńskich wieczorów w Lille, Paryżu i Waszyngtonie, były prostytutkami. Zgodnie z francuskim prawem, wstępne zarzuty oznaczają, że sędziowie śledczy mają powód przypuszczać, iż przestępstwo zostało popełnione, lecz zezwalają na dalsze formalne dochodzenie. Strauss-Kahn pozostanie na wolności, lecz pod nadzorem sądowym.
Jak tłumaczył, nie wiedział, iż kobiety, które spotykał podczas tzw. libertyńskich wieczorów w Lille, Paryżu i Waszyngtonie, były prostytutkami. Zgodnie z francuskim prawem, wstępne zarzuty oznaczają, że sędziowie śledczy mają powód przypuszczać, iż przestępstwo zostało popełnione, lecz zezwalają na dalsze formalne dochodzenie. Strauss-Kahn pozostanie na wolności, lecz pod nadzorem sądowym.

Radio Szczecin