Dwutygodniowego noworodka uratował przez telefon dyżurny komisariatu w Grodkowie na Opolszczyźnie - informuje Radio Opole.
Do zdarzenia doszło w sobotę wieczorem. Aspirant sztabowy Zygmunt Gil, instruując zrozpaczoną rodzinę, uratował dziecku życie.
Gdy noworodek przestał oddychać i zaczął sinieć - rodzina zadzwoniła na policję i pogotowie.
Policjant przez telefon instruował jednego z mężczyzn, by dwoma palcami uciskał klatkę piersiową dziecka i delikatnie wdmuchiwał powietrze do płuc. Gdy przyjechało pogotowie - dziecko już oddychało.
To już nie pierwszy tego typu przypadek w Polsce, kiedy opanowanie a przede wszystkim wiedza dyżurnego policji ratuje czyjeś życie.
Gdy noworodek przestał oddychać i zaczął sinieć - rodzina zadzwoniła na policję i pogotowie.
Policjant przez telefon instruował jednego z mężczyzn, by dwoma palcami uciskał klatkę piersiową dziecka i delikatnie wdmuchiwał powietrze do płuc. Gdy przyjechało pogotowie - dziecko już oddychało.
To już nie pierwszy tego typu przypadek w Polsce, kiedy opanowanie a przede wszystkim wiedza dyżurnego policji ratuje czyjeś życie.

Radio Szczecin