Błąd pilota mógł być przyczyną katastrofy lotniczej w Rosji, w której zginęło 31 osób, a 12 zostało rannych. Niezależni eksperci nie wykluczają, że wypadek mógł być konsekwencją oblodzenia.
Według portalu Life News, który powołuje się na wicedyrektora lotniska Roszczyno, Władimira Niesmacznego, przed startem kapitan samolotu zrezygnował ze spryskania kadłuba płynem przeciwoblodzeniowym.
Stan dziewięciu rannych lekarze określają jako bardzo ciężki, a trzech - jako skrajnie ciężki.
Wypadek wydarzył się o 3.35 czasu polskiego. ATR-72 leciał z Tiumenia do Surgutu. Samolot rozbił się dwie minuty po starcie. Na pokładzie były 43 osoby Po zderzeniu z ziemią maszyna rozpadła się na trzy części i stanęła w płomieniach.
Według UTair Aviation do katastrofy doszło podczas próby awaryjnego lądowania.
Stan dziewięciu rannych lekarze określają jako bardzo ciężki, a trzech - jako skrajnie ciężki.
Wypadek wydarzył się o 3.35 czasu polskiego. ATR-72 leciał z Tiumenia do Surgutu. Samolot rozbił się dwie minuty po starcie. Na pokładzie były 43 osoby Po zderzeniu z ziemią maszyna rozpadła się na trzy części i stanęła w płomieniach.
Według UTair Aviation do katastrofy doszło podczas próby awaryjnego lądowania.

Radio Szczecin