Przed sądem w Oslo stanie dziś, oskarżony o zabicie w lipcu ubiegłego roku 77 osób, Anders Breivik.
Breivik przyznał się zarówno do kilkudziesięciu zabójstw, których dokonał na wyspie Utoya, jak i do podłożenia bomby, która wcześniej tego samego dnia wybuchła w centrum Oslo.
Norweg nie uważa jednak, aby jego działania były przestępstwem. Tłumaczy, że zabił swoje ofiary, aby zapobiec wielokulturowości i muzułmańskiej inwazji.
Breivik sądzony będzie w specjalnej sali, która pomieścić może kilkaset osób. Również sam budynek sądu będzie specjalnie strzeżony, a ulice wokół niego - zamknięte. Mężczyzna znajdować będzie się w specjalnej klatce ze szkła pancernego. Rozprawa transmitowana będzie do siedzib 17 innych sądów, aby mogły wziąć udział w niej wszystkie związane ze sprawą osoby.
Jeśli Breivik zostanie uznany za poczytalnego, grozi mu kara 21 lat pozbawienia wolności. W przeciwnym wypadku, prawdopodobnie, resztę życia spędzi w zakładzie psychiatrycznym.
Norweg nie uważa jednak, aby jego działania były przestępstwem. Tłumaczy, że zabił swoje ofiary, aby zapobiec wielokulturowości i muzułmańskiej inwazji.
Breivik sądzony będzie w specjalnej sali, która pomieścić może kilkaset osób. Również sam budynek sądu będzie specjalnie strzeżony, a ulice wokół niego - zamknięte. Mężczyzna znajdować będzie się w specjalnej klatce ze szkła pancernego. Rozprawa transmitowana będzie do siedzib 17 innych sądów, aby mogły wziąć udział w niej wszystkie związane ze sprawą osoby.
Jeśli Breivik zostanie uznany za poczytalnego, grozi mu kara 21 lat pozbawienia wolności. W przeciwnym wypadku, prawdopodobnie, resztę życia spędzi w zakładzie psychiatrycznym.

Radio Szczecin