Warszawska prokuratura sprawdza czy doszło do przestępstwa w związku z niedoborem leków do chemioterapii.
Śledztwo wszczęto z urzędu.
- Prokuratorzy wyjaśniają czy to w Ministerstwie Zdrowia ktoś dopuścił się zaniedbania obowiązków, czy winni są może w Narodowym Funduszu Zdrowia - powiedział na antenie TVN24 Dariusz Ślepokura, rzecznik warszawskiej Prokuratury Okręgowej. - Jest to postępowanie sprawdzające. Badamy procedury w celu ustalenia, kto jest odpowiedzialny za fakt, że chorzy nie mieli zagwarantowanych leków.
W ostatnich dniach w szpitalach całej Polski brakowało leków dla chorych na nowotwory. Pacjenci, którzy zgłaszali się na chemioterapię, byli odsyłani z kwitkiem.
- Prokuratorzy wyjaśniają czy to w Ministerstwie Zdrowia ktoś dopuścił się zaniedbania obowiązków, czy winni są może w Narodowym Funduszu Zdrowia - powiedział na antenie TVN24 Dariusz Ślepokura, rzecznik warszawskiej Prokuratury Okręgowej. - Jest to postępowanie sprawdzające. Badamy procedury w celu ustalenia, kto jest odpowiedzialny za fakt, że chorzy nie mieli zagwarantowanych leków.
W ostatnich dniach w szpitalach całej Polski brakowało leków dla chorych na nowotwory. Pacjenci, którzy zgłaszali się na chemioterapię, byli odsyłani z kwitkiem.

Radio Szczecin