Dwie osoby zginęły w wypadku awionetki na warszawskim Bemowie. Do katastrofy doszło przed godziną 14.
- Niewielka awionetka spadła na końcu pasa startowego i zapaliła się - mówi Gromosław Czempiński, były prezes Aeroklubu Warszawskiego. - Samolot trenował starty i lądowania. Pilot zgłosił problemy z silnikiem i postanowił lądować.
Na razie nie wiadomo do kogo należała awionetka, ani kto znajdował się na jej pokładzie. Okoliczności wypadku zbadają policjanci, prokuratura oraz przedstawiciele Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych.
Na razie nie wiadomo do kogo należała awionetka, ani kto znajdował się na jej pokładzie. Okoliczności wypadku zbadają policjanci, prokuratura oraz przedstawiciele Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych.

Radio Szczecin